Blog > Komentarze do wpisu
Wywiad z M. Pastuszak

Monika Pastuszak - finalistka konkursu Miss Polonia 1989.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w lutym 2009 roku.

Proszę przedstawić Monikę Pastuszak w 1989 r.

Miałam 20 lat, ale niewielkie doświadczenie, jeśli chodzi o konkursy piękności. Trenowałam wówczas turniejowo taniec towarzyski, kończyłam liceum i marzyłam o dalekich podróżach.

Dlaczego zdecydowała się Pani na start w konkursie Miss Polonia?

Podobno nie ma przypadków…Moja siostra cioteczna zaprowadziła mnie na eliminacje regionalne nie mówiąc mi do końca ,co to takiego i zostawiła mnie samą, jak tylko przekroczyłam próg sali, gdzie się one odbywały. Nie należałam do pewnych siebie dziewczyn i w zasadzie przepraszałam wszystkich za wszystko. Nie zastanawiałam się, czemu służy mój udział w konkursie i nie liczyłam, że zajdę aż do finału. Nigdy nie zależało mi na byciu popularną, a nagrodą dla mnie były już same nominacje i przechodzenie z etapu na etap. Zdobycie tytułu II Vicemiss Mazowsza było dla mnie jak spełnienie snu Kopciuszka. Na chwilę zamieniłam się w księżniczkę jednej i niezapomnianej nocy…Oczywiście, gdyby przypadło mi reprezentowanie Polski poza granicami kraju, czy w samej ojczyźnie, zrobiłabym co się tylko da, aby nie zawieść nikogo. To, co dla mnie było najważniejsze to fakt, że ktoś docenia mnie taką, jaką jestem…Bardzo mile wspominam wybory.

Proszę opowiedzieć o swojej drodze do finału Miss Polonia 1989.

Szczebli do pokonania było wiele. O ile pamiętam 6. Za każdym razem mówiłam, że to mój ostatni występ i za każdym razem przechodziłam dalej. W końcu podsumowałam to tak: jako jednej z najniższych przypadał mi zawsze nr 1 albo 2. Moim zadaniem było poprowadzić dziewczyny w układach choreograficznych jak najlepiej. I nie stresowałam się tym, co dzieje się na scenie, tylko czy nie pomylę kroków, bo wtedy będzie klapa…Tak to była odpowiedzialna rola, ale myślę, że udało mi się stanąć na wysokości zadania. Każdy etap był niezwykle przyjemnym spotkaniem z ludźmi, którzy byli dla mnie zawsze mili. Najbardziej obawiałam się pytań ze strony jurorów, to chyba stresowało najmocniej. Trzeba było wykazać się elokwencją i pomysłowością. 

A zgrupowanie przed finałem Miss Polonia? Jak ono wyglądało?

Nie wiem, jak wygląda zgrupowanie przedfinałowe teraz, ale 20 lat temu przez pewien okres byłyśmy odizolowane od rodzin i znajomych, aby intensywnie trenować układy choreograficzne, poznawać zasady dobrego zachowania i ubierania się /tutaj bardzo ostra w swej krytyce była nieoceniona Pani Irena, która trzymała nas w ryzach, aż do końca/. Poza tym podczas ostatniego zgrupowania miałyśmy robione sesje fotograficzne do katalogu i kalendarzy. Nagrywano też materiały filmowe z naszym udziałem.
Myślę, że każde takie zgrupowanie uczy współzawodnictwa, pozwala na pracę nad samym sobą, jest czasem ciężką próbą do przyszłej kariery. Wymaga dyscypliny i podporządkowania się w wielu sytuacjach. Poza tym uczy gracji ruchów, dzięki układom choreograficznym, powinno uczyć wydobywania z siebie tego, co jest naszym atutem. To, czego być może zabrakło mi w mojej przygodzie z Miss, to brak warsztatów o tym, w jaki sposób zareklamować siebie, aby umiejętnie wykorzystać szansę, jaką dał nam los. Ja takiej umiejętności nie posiadłam, dlatego to, co pozostało mi z wyborów, to wspomnienia…


Jak ocenia Pani werdykt jury w 1989 r. i wybraną wtedy Miss Polonia?

Moim zdaniem Aneta Kręglicka była najlepszą kandydatką. Miała klasę, była starsza i bardziej dojrzała od pozostałych dziewczyn. Potrafiła zachować dystans i odpowiednio kreować swój wizerunek, a przecież o to chodziło. Poza tym była niebieskooką blondynką o uroczym uśmiechu. Ale muszę przyznać, że wśród finalistek padały inne typy...Obserwowałyśmy zachowania sponsorów i kogo oni preferowali i na podstawie tych obserwacji odbywały się spekulacje. Wiadomo, każdy był rządny sensacji. Osoby "z poza" dopytywały się ciągle o jakieś nieuczciwe gierki itp. Ja byłam szczęśliwa, że było mi dane znaleźć się wśród 16. najpiękniejszych zdaniem Polaków dziewcząt i dla mnie wszystko, co działo się za kulisami, było prawe i prawidłowe. Muszę powiedzieć, że nie wszystkie dziewczyny integrowały się ze wszystkimi. Dawało się odczuć różnice wśród dziewcząt. Ja najbliżej byłam Małgosi Kobylińskiej, Beaty Buniowskiej i Ani Kaczyńskiej. Po wyborach pracowałyśmy też razem na Międzynarodowych Targach w Moskwie.

Co Pani pozostało do dziś po tamtych wyborach?

Znajomości się urwały, ale dzięki „Naszej klasie” powoli się odnajdujemy. Po edycji "Tańca z Gwiazdami," kiedy to występowała Aneta, spotkałam się z nią i było to bardzo miłe spotkanie. Szkoda, że nie organizuje się spotkań ex Miss całymi rocznikami. A nawet można byłoby zorganizować wybory Dojrzałej Miss... Ha, ha, ha…Pewnie niewiele osób byłoby tym zainteresowanych, ale z drugiej strony można by było zobaczyć czy piękno, to tylko ciało, czy może coś jeszcze…Mam zdjęcia, większość czarno-białych, finał z Sopotu nagrany w nienajlepszy sposób, trochę wycinków z gazet. Ale to ,co najważniejsze to wspomnienia. Same dobre i chętnie choć na chwilę wróciłabym do roku 1989…

Czy nadal interesuje się Pani konkursem Miss Polonia?

Nie interesuję się obecnie konkursami piękności, bo to już nowe pokolenie. Ale czasem oglądam transmisje z wyborów i nawet obstawiam, na kogo wypadnie…Pewnie gdybym była bliżej tematu dzięki różnorakim działaniom, takim jak m.in. praca, znałabym wszystkie nasze Miss, ale dla mnie istnieje ta jedna, Miss Polonia’89…

Gdyby dziś miała Pani swoją twarz i ciało z 1989 r., a obecną wiedzę i doświadczenie, czy wystartowałaby Pani w wyborach jeszcze raz?

Gdybym dzisiaj miała 20 lat, to brałabym udział we wszystkich możliwych konkursach i nie dlatego, żeby ktoś dostrzegł moją urodę, ale dlatego, że dzięki konkursom otwierają się różne możliwości i można łatwiej i szybciej znaleźć swoje miejsce na ziemi…Co bym zmieniła? Chyba wszystko…ha, ha, ha…Po pierwsze: na wyborach nie miałam ani razu własnej, wymarzonej sukienki...Te pożyczone były albo za duże, albo nie dla mnie. Po drugie: śmielej wyrażałabym swoje myśli, a nie jak myszka w kąciku siedziała cichutko. Po trzecie: uwierzyłabym we własne możliwości i realizowała swoje pasje w jak najbardziej efektywny sposób.

Gdyby Pani córka wahała się, czy wystartować w konkursie Miss Polonia, co by jej Pani doradziła?

Myślę, że decyzja czy wystartować w konkursie czy nie, należy przede wszystkim do samej zainteresowanej. Oczywiście, że bym ją namawiała! Każdy sposób na zaprezentowanie swojego istnienia na tej ziemi jest niezwykle istotny. Czy w taki ,czy w inny sposób. Poza tym start w wyborach ośmiela i uczy relacji międzyludzkich, zaś umiejętność wyrażania swoich myśli i odwaga, to podstawa do spełnienia swoich marzeń i życiowych celów.
Ostrzegałabym ją przed pochopnym wpadaniem w samozachwyt i przypominała, że na prawdziwy sukces trzeba zapracować oraz że nie wszystko złoto, co się świeci. A wszelkiego rodzaju dobra materialne mogą umilić nam chwilę, ale nie wieczność.

Proszę przedstawić Monikę Pastuszak w 2009 r.

Skończyłam studia pedagogiczne i od prawie 15 lat pracuję w jednej z warszawskich szkół. Pasjonuję się fotografią, czego dowodem może być moja kolekcja „Masek weneckich”, kilkakrotnie wystawiana w Polsce i w NY. Dużo podróżuję, interesuję się turystyką, a poza tym uczę się w Warszawskiej Szkole Reklamy na kierunku fotografii. Mam wspaniałego 9-cio letniego syna, który podziela moje pasje i zamiłowania.

Czego chciałaby Pani życzyć konkursowi Miss Polonia z okazji przypadających w tym roku jego 80-tych urodzin?

Mądrych, pięknych, odważnych i rozsądnych kandydatek do korony tej najpiękniejszej. Poza tym życzę samych sukcesów i zawsze tak wspaniałej kadry, jaką ja pamiętam…I oczywiście życzę sobie przy tej okazji, aby jeszcze kiedyś poświęcono nam wspólne 5 min…razem, jak 20 lat temu…
poniedziałek, 25 maja 2009, katarzyna.zebrowska

Polecane wpisy

  • Zdjęcia od M. Kobylińskiej

    Zdjęcia z prywatnego archiwum Małgorzaty Kobylińskiej - finalistki Miss Polonia '89

  • Zdjęcia od M. Kobylińskiej

    Zdjęcia z prywatnego archiwum Małgorzaty Kobylińskiej - finalistki Miss Polonia '89

  • Wywiad z M. Kobylińską

    Małgorzata Kobylińska - finalistka Miss Polonia '89 Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w lipcu 2013 r. Anety Kręglickiej chyba nie trzeba nikomu prz