Blog > Komentarze do wpisu
Wywiad z E. Bakalarską

Ewa Bakalarska - finalistka konkursu Miss Polonia 1988.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w lipcu 2009 roku.

Witam! Przedstaw się, jaka była Ewa Bakalarska w 1988 roku, kiedy zdecydowała się na start w konkursie Miss Polonia?

Witam, nazywam się Ewa Barkagan (Bakalarska). Byłam finalistką konkursu Miss Polonia 1988, najmłodszą spośród finalistek w owym roczniku. Miałam niespełna 18 lat. Uczyłam się w Liceum Medycznym w Warszawie. Interesowałam się wtedy tańcem współczesnym i poezją. Co do planów i marzeń, to nie były jeszcze tak bardzo sprecyzowane. Chciałam skończyć szkołę i zdać maturę. Udało mi się to, choć przygotowania do wyborów, szczególnie trasy koncertowo-promocyjne, zabierały dużo czasu i odrywały od nauki. Na szczęście przy pomocy Biura Miss Polonia i ukochanej Pani Dyrektor mojego Liceum, udało mi się przeżyć ten okres bezboleśnie.

Dlaczego zdecydowałaś się na start w konkursie Miss Polonia, czy to był przypadek, czy zaplanowany krok? Co było dla Ciebie największą motywacją do udziału w tej zabawie - cenne nagrody, popularność, podróże zagraniczne, możliwość reprezentowania Polski na międzynarodowej arenie, czy jeszcze coś innego i czy konkurs dał Ci to, na co liczyłaś?

Przez przypadek... Namówiła mnie moja przyjaciółka Magda. Moją motywacją na pewno nie były nagrody ani popularność. Zdecydowanie również nie podróże. Nie lubiłam oddalać się od mojej Rodziny. Polska zawsze była i będzie najlepszym miejscem na świecie. Każde rozstanie z Rodziną przeżywałam bardzo mocno, tęskniłam nawet, jak były to wyjazdy do pięknych zakątków świata i nawet zaledwie kilkudniowe. Pierwszy taki wyjazd do Włoch z Małgosią Kobylińską (Miss Mazowsza '89) wspominam jednak miło. Tam zarobiłam moje pierwsze pieniądze:))). Wybory Miss Polonia dały mi możliwość poznania ciekawych ludzi, miejsc, radzenia sobie w wielu sytuacjach.

Jakie kolejne szczebelki konkursowe musiałaś pokonać po drodze do finału Miss Polonia?

Droga do finału, to kolejne etapy... A wszystko zaczęło się za Żelazną Bramą w Warszawie.Ku mojemu zaskoczeniu przechodziłam kolejne szczeble eliminacji. Było ich tak wiele i w przeróżnych miejscach w Polsce. Nie wszystkie dobrze pamiętam...Najbardziej zaskoczona byłam tytułem II Vice Miss Mazowsza, no i oczywiście awansem do Top 10 w Sopocie, podczas finału Miss Polonia 1988.

Jak wspominasz zgrupowanie przed finałem Miss Polonia?

Zgrupowań było kilka... To ostatnie, tuż przed finałem, w hotelu sopockim było trochę stresujące. Pamiętam atmosferę prób w Operze Leśnej, zrozumiałą frustrację doskonałego choreografa P. Janusza Dąbrowskiego, nasze zmęczenie i do tego tłumy fotografów wszędzie...
Dla mnie to była przede wszystkim szkoła spotkań z moją nieśmiałością. I nie mam na myśli pokazywania się w kostiumie kąpielowym, ale udzielanie wywiadów w telewizji, prasie, w końcu na scenie przed Panami Mannem i Materną. Konkursy piękności mogą być dobrą lekcją dla pokonania swoich lęków.

Jaka jest prawda na temat zawieranych w trakcie zgrupowań przyjaźni? Czy masz do dziś kontakt z którąś z finalistek ze swojego rocznika? Z którą najbardziej się polubiłaś?

Przyjaźnie...Prawdziwe przyjaźnie i sympatie istniały i niektóre dalej istnieją. My bardzo się lubiłyśmy. Nasza grupa finałowa to była nie tylko grupa pięknych dziewcząt z całej Polski, to była także grupa bardzo inteligentnych, ciepłych i dowcipnych Kobiet. Każda z Nich do dnia dzisiejszego jest dla mnie pięknym, jedynym w swoim rodzaju wspomnieniem.

Oczywiście z niektórymi zaprzyjaźniłam się bardziej - np. z Małgosią Dybuś (Miss Foto '88).Poznałyśmy się na półfinałach ogólnopolskich i potem mieszkałyśmy razem na zgrupowaniach. Na wcześniejszych - przedpółfinałowych zgrupowaniach mieszkałam z Elą Lebiodą i Anią Winnicką. Miło też wspominam zgrupowanie w górach z Małgosią Pawluk i Beatką Bednarz. Trochę rozrabiałyśmy:)))).

Niemal rokrocznie konkursowi Miss Polonia towarzyszą sensacyjki, skandale. Jak było w 1988 roku? Jakie wówczas krążyły w kuluarach plotki?

Plotki i sensacje?:). To chyba nie ten rocznik:). My raczej zbyt mądre byłyśmy na jakiekolwiek skandale, zbyt poukładane. Chyba największą sensację wtedy wzbudził fakt związku znanego redaktora z jedną z finalistek... Potem na pewno zapamiętałyśmy rozczarowanie źle uszytymi sukniami na koncert finałowy i koszmar zbytnio "zabudowanych" kostiumów kąpielowych... Na pocieszenie zawsze był batonik "Marsa":)))).

Jak oceniasz werdykt jury w 1988 r. i wybraną wtedy Miss Polonia? Czy Joanna Gapińska była Twoją faworytką?

Werdykt był dokładnie taki, jaki powinien być. Joasia była faworytką wszystkich!!! W rzeczywistości o wiele bardziej zjawiskowa i doskonała, niż na zdjęciach. Nie tylko piękna, ale bardzo miła, koleżeńska i perfekcyjna.

Róża Gołasiewicz też była faworytką. Piękna i inteligentna, a przy tym bardzo serdeczna osoba.

Gdybyś teraz miała swoją twarz i ciało z 1988 r., a dzisiejszą wiedzę i doświadczenie, czy wystartowałabyś w konkursie jeszcze raz? Co byś poprawiła, zmieniła, żeby wypaść jeszcze lepiej?

Nie zmieniłabym nic, bo wszystko miało swój niepowtarzalny urok. Gdybym znów stanęła przed taką decyzją, zrobiłabym taki sam krok. Wspaniała przygoda. Niepowtarzalne doświadczenie.
Ważne jest, aby nie traktować siebie zbyt serio. Trzeba mieć dystans, bo uroda i piękne ciało to tylko połowa sukcesu w tym konkursie.

Co zostało Ci do dziś po tamtych wyborach?

Pozostała masa zdjęć, filmów, ale przede wszystkim znajomości i przyjaźnie...

Ewa Bakalarska 21 lat po starcie w konkursie Miss Polonia - jaka jesteś dziś?

 Dzisiaj mieszkam w Nowym Jorku i pracuję w prywatnym szpitalu. Jestem pielęgniarką krytycznej opieki medycznej w sercu metropolii świata. Jestem trochę zajęta:).
Wolny czas spędzam z przyjaciółmi, uwielbiam gotować dla nich, ale też lubię być sama... W dzisiejszych czasach wydaje mi się to być dosyć ekskluzywnym wypoczynkiem.

Gdyby Twoja córka wahała się czy wystartować w konkursie piękności, namawiałabyś ją do tego, czy raczej odradzała? A gdyby podjęła decyzję o starcie, to jakich udzieliłabyś jej rad i przed czym ostrzegała?

Na szczęście nie mam córki:)))... Mam wspaniałego syna Michaela, który w tym roku skończy 15 lat. Ale gdybym miała...Hmm.. Trudne pytanie... Może bym nie namawiała, ale na pewno nie odradzałabym. Ostrzegałabym przed męskim środowiskiem trochę:)....

Czy nadal interesujesz się konkursami piękności, śledzisz je? A jeśli tak, to czy Twoim zdaniem od 1988 r. konkurs Miss Polonia bardzo się zmienił? Jaka jest Twoja ulubiona Miss Polonia i dlaczego?

Szczerze przyznam, że nie interesuję się konkursami piękności. No czasem zajrzę na oficjalną stronę Miss Polonia...
Konkurs Miss Polonia bardzo się zmienił od 1988 roku. Myślę, że dwadzieścia lat temu był bardziej popularny. Może ze względu na brak konkurencyjnych imprez i tak wielu programów telewizyjnych, szczególnie rozrywkowych. Wtedy to było wydarzenie roku...Proszę tylko porównać tłumy, które przyszły do Opery Leśnej w 1988 roku (nie było już miejsc siedzących) i pustki w Sali Kongresowej sprzed paru lat.

Moja ulubiona Miss Polonia... Na pewno Joasia Gapińska! No ale również Katarzyna Zawidzka za klasę i piękno (przypomina mi trochę moją siostrę:))...

Czego chciałabyś życzyć konkursowi Miss Polonia z okazji przypadających w tym roku jego 80-tych urodzin?

Życzę wielu lat kontynuacji, aby dalej dostarczał wiele emocji. Oby trwał i rozwijał się niezmiennie! Życzę wszystkiego najlepszego i pozdrawiam!

poniedziałek, 20 lipca 2009, katarzyna.zebrowska

Polecane wpisy