Blog > Komentarze do wpisu
Wywiad z L. Wasiak, cz. I

Lidia Wasiak - Miss Polonia 1983; reprezentowała Polskę na konkursie Miss World 1983.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia we wrześniu 2009 roku.

„Do malucha się zmieszczę”, czyli jak zostałam Miss Polonia

Miss Polonia 1983...

Moja historia zaczęła się w Koszalinie, gdzie za namową koleżanki, która miała wielki apetyt na ten tytuł, zgłosiłyśmy się na wstępne eliminacje do wyborów Miss Pomorza Zachodniego.

Miałam wtedy 21 lat. Byłam uczennicą Policealnego Studium Medycznego, Wydziału Fizjoterapii i typową, wesołą dziewczyną, z marzeniami jakie miało wiele moich rówieśniczek - pójść na studia medyczne, poznać swojego "księcia", zdobyć dobrą pracę, założyć szczęśliwą rodzinę...

Na eliminacjach wstępnych w Koszalinie dostałam się do półfinału wyborów Miss Pomorza Zachodniego, które odbyły się w Teatrze Letnim w moim rodzinnym Szczecinie.

Tam zostałam Miss Publiczności, ale jury wybrało inną kandydatkę. Zakwalifikowałam się jednak do finału konkursu Miss Pomorza Zachodniego, który miał się odbyć ponownie w Koszalinie.

I tu ciekawostką było, że jako jedyna kandydatka, nie byłam na zgrupowaniu przed wyborami Miss Pomorza Zachodniego '83! Nie dotarł do mnie list z zawiadomieniem o tym zgrupowaniu, a koleżanka, która mnie na wybory namówiła, i z którą właśnie spędzałyśmy wakacje nad morzem - wyjechała cichaczem na to zgrupowanie, w ogóle mnie o nim nie informując. Nigdy nie spodziewałabym się, że aż tak poważnie traktuje coś, co miało być w założeniu tylko dobrą zabawą… Ale dużo mi pomogły inne konkurentki w Koszalinie, pokazując tuż przed każdym wyjściem planowaną choreografię.

Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu i radości, tym razem głos publiczności i jury był zgodny i zostałam Miss Pomorza Zachodniego, stając się w tym momencie automatycznie jedną z 31. finalistek ogólnopolskiego konkursu Miss Polonia ’83.

Do Szczecina wróciłam sama pociągiem, bo koleżanka i jej rodzice, z którymi ich samochodem przyjechałyśmy na ten finał, obrazili się okrutnie, że to ja zdobyłam ten laur, a nie ona…

Galę finałową zorganizowano w Warszawie. Poprzedzało ją oczywiście zgrupowanie przedkonkursowe i tym razem bez nauk pani choreograf już na pewno nie dałabym sobie rady w Sali Kongresowej. Było bardzo dużo  prezentacji i układów, w tym tanecznych m. in. z Andrzejem Rosiewiczem.

W mojej opinii finał Miss Polonia w 1983 roku był zorganizowany bardzo sprawnie. Dyrekcja Estrady Stołecznej, która była wtedy organizatorem konkursu, zaprosiła wielu znanych wykonawców, program był ciekawy, zabawny, miałyśmy dużo prezentacji na scenie w pięknie przygotowanej na tę galę Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki.

Chociaż nie do końca może przemyślana była scenografia ze schodami na środku sceny - musiałyśmy schodzić z dwudziestu stopni, w wysokich szpilkach, patrząc na widownię i uśmiechając się promiennie! Aż trudno uwierzyć, że wszystkie finalistki tak dzielnie dały sobie z tym radę.

Julia Morley, prezes konkursu Miss Świata, która wraz z ówczesną Miss World była gościem organizatorów Miss Polonia, chciała zerwać kontrakt z powodu naszej prezentacji w strojach bikini. To było zabronione na konkursach piękności, które miały podpisaną umowę z biurem Miss Świata. Dziewczyny musiały występować w strojach jednoczęściowych, aby nie odsłaniać pępka. Ale organizatorzy jakoś załagodzili sytuację.

Samej imprezie nie towarzyszyły żadne sensacje, problemy, plotki. Ja ich w każdym razie nie znam.

Nagrodą główną za zdobycie tytułu Miss Polonia miał być Fiat 126p, czyli popularny „Maluch”.

Przypomniała mi się taka anegdotka: przed wyborami Miss Polonia siedziałyśmy z kilkoma uczestniczkami konkursu i Andrzejem Rosiewiczem przy stoliku w kawiarni. Dziewczyny zamawiały herbatki, kawy, a ja lody. Jedna z nich powiedziała :"Lidka nie jedz lodów, bo będziesz gruba", a ja na to :"Ale do malucha się zmieszczę". Było dużo śmiechu, a p. Andrzej pochwalił mnie za tę ripostę.

Podobno później w którymś z wywiadów w Teleexpressie powiedział, że nagroda dla mnie była zbyt skromna i organizatorzy powinni chociaż dorzucić przyczepkę ;) W warszawskim finale otrzymałam znowu najprzyjemniejsze dla mnie wyróżnienie – tytuł Miss Publiczności  i koronę Miss Polonia 1983.

poniedziałek, 07 września 2009, katarzyna.zebrowska

Polecane wpisy