Blog > Komentarze do wpisu
Wywiad z A. Spieczyńską

Aleksandra Spieczyńska - Miss Polonia 1993; reprezentowała Polskę na konkursie Miss World 1993.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w październiku 2009 roku.

Jak zostałam żoną księcia

Pochodzę z Wrocławia i jest to moje ukochane miasto.

Kiedy postanowiłam zgłosić się na regionalne eliminacje do konkursu Miss Polonia 1993, miałam zaledwie 18 lat. Namówiła mnie do tego starsza siostra Ania, która zawsze mocno mnie dopingowała. 

Kiedy na drugi dzień po tym pierwszym castingu zobaczyłam swoje zdjęcia we wrocławskiej gazecie zapowiadającej mnie jako faworytkę, pomyślałam, że chyba warto potraktować ten konkurs poważnie.

Później wszystko potoczyło się bardzo szybko. Zostałam II Vicemiss Dolnego Śląska, przeszłam przez ogólnopolskie repasaże i zakwalifikowałam się do półfinału, który zorganizowano w Gorlicach. Półfinał również okazał się dla mnie szczęśliwy i znalazłam się w gronie 20-stu finalistek konkursu Miss Polonia.

Czas do zgrupowania przedfinałowego upłynął mi bardzo szybko i nagle znalazłam się w Gołdapii na dwutygodniowych przygotowaniach do gali finałowej, która odbywała się w Sali Kongresowej w Warszawie. 

Na zgrupowaniu dzień wypełniony był po brzegi, od rana do wieczora miałyśmy próby choreografii i prezentacji na scenie, różne sesje zdjęciowe, wywiady. 

Nawet nie zdążyłam zauważyć, kiedy minął ten czas, choć pamiętam, że pod koniec zgrupowania atmosfera  wśród dziewcząt była już mocno napięta. Ja na szczęście mieszkałam w pokoju z Edytą Łątką - koleżanką z Wrocławia,  z którą bardzo się lubiłyśmy i było nam razem wesoło i miło. 

Dwa dni przed finałem przyjechałyśmy do Warszawy do Hotelu Forum na dwie ostatnie próby generalne w Sali Kongresowej i rozmowy z jurorami. W 1993 roku głównym sponsorem była firma Suzuki Motor Poland i rozmowę z ramienia tej firmy prowadził ówczesny jej prezes Jugi Oura – Japończyk. Tak więc była to pierwsza okazja do wykazania się znajomością języka angielskiego. Myślę, że to, iż znałam go biegle, bardzo mi pomogło. 

W dzień finałowego koncertu od rana biegałyśmy do makijażystek, fryzjerów, itp.  Za makijaż odpowiedzialna była firma Margaret Astor, a jej głównym wizażystą (początkującym i jeszcze nie znanym w branży) był wówczas Sergiusz Osmański. Makijaż dla nas wykonywała również druga osoba, z polskiej telewizji. 
Po jednej próbie mogłyśmy same zadecydować, z czyich usług skorzystamy. Na moje szczęście kolejka ustawiła się do osoby z telewizji, ponieważ wszystkie dziewczyny stwierdziły, że Sergiusz robi makijaż, którego nie widać i bardzo im się to nie podobało. Byłam bardzo zadowolona, że miałam go tylko dla siebie, zmieniał mi makijaż przed niemal każdym wyjściem na scenę. Dzięki Sergiusz!!!! Do dziś praktykuję Twoje rady!!!!!!!
Jury było wspaniałe. Bardzo mile wspominam doping na zapleczu Marcina Dańca, który mówił do mnie wtedy:”Dziecko, ty na pewno wygrasz!!!!!!!” 
Przedstawienie miało fabułę bajki o księciu, który szuka żony – czyli Miss Polonia.
Najpierw zakwalifikowałam się do finałowej „5”, a następnie zaczęto odczytywać tzw. tytuły dodatkowe.
 Otrzymałam Miss Foto, Miss Gracja, najważniejszy dla mnie Miss Publiczności i  w końcu Miss Polonia 1993. 
Niestety, nie umiałam powstrzymać łez z radości. Tak zaczęła się moja bajka.
Na finale konkursu i na balu było mnóstwo moich przyjaciół z  Wrocławia, więc było to dla mnie podwójnie miłe przeżycie.

Pamiętam, że bardzo chciałam jak najszybciej wrócić do Wrocławia, żeby spotkać się z przyjaciółmi i rodziną, ale nowe obowiązki zatrzymały mnie jeszcze kilka dni w Warszawie.

Ponieważ otrzymałam tyle tytułów dodatkowych, obsypana zostałam nagrodami od firmy Sony, które wręczono mi na balu koronacyjnym. Najbardziej ucieszył mnie jednak oczywiście samochód terenowy Suzuki Vitara, który był główną nagrodą w konkursie. Miałam wówczas już prawo jazdy, ale jeździłam tylko od czasu do czasu autem mamy lub taty. 
Frajda zaczęła się w momencie, kiedy zaczęłam jeździć wygraną Vitarą. Na  zawieszonym z tyłu samochodu (jak to bywało w jeepach) zapasowym kole widniał ogromny napis: „Pierwsza nagroda dla Miss Polonia 1993”. Nie wolno było mi przez rok tego napisu zdjąć,  taki miałam kontrakt reklamowy. Tak więc każdy, kto mnie mijał na drodze, zaglądał, machał, trąbił, kiwał, a policja zatrzymywała mnie, żeby pogadać i zobaczyć mnie z bliska! 


Jak wyruszyłam na podbój świata

Obowiązki jako Miss Polonia miałam przeróżne, ale największą nagrodą był wyjazd na konkurs Miss Świata do RPA. 
Tu zaczęła się moja nowa przygoda. 86 dziewczyn spotkało się najpierw w Londynie. Tam spędziłyśmy tydzień na zwiedzaniu i poznawaniu się. Miałyśmy same przyjemności, żadnych obowiązków, ani prób. 
Potem jednym samolotem poleciałyśmy do RPA,  a dokładnie do Sun City na pełne 3 tygodnie. 
Ciepły klimat, który zawsze uwielbiałam, piękny hotel i ciekawi ludzie to doświadczenie na całe życie. 
Ponieważ trenowałam taniec towarzyski, wybrano mnie do zaledwie 10-osobowej grupy dziewczyn (choć wszystkie były chętne), która kręciła teledyski i krótkie filmy do programu TV i reklamy konkursu, którą pokazywano w TV RPA. Pracowałyśmy z tancerzami zawodowymi i dodatkowo zwiedziłyśmy ładny kawałek tego pięknego kraju. 
Mam z tego wyjazdu setki zdjęć i pamiętam, że bardzo chciałam zostać tam dłużej. 
Udało mi się  wrócić do Sun City  w 2007 roku przy okazji zwiedzania RPA, ale już  z mężem. Pokazałam mu wszystkie miejsca, w których kiedyś byłam. To była wspaniała podróż. Na pewno jeszcze kiedyś ją powtórzymy. 

W ciagu roku mojego panowania byłam jeszcze na jednym międzynarodowym konkursie, Queen of the Year International w Niemczech. Spotkałam się tam z kilkunastoma dziewczynami, które poznałam w czasie konkursu Miss World. Tym razem okazałam się najlepsza i ponownie założyłam koronę najpiękniejszej.

Rok  w roli Miss Polonia '93 to była wspaniała przygoda i bardzo mile go wspominam. Dziś, 16 lat później, moja bajka trwa nadal, choć inny jest jej tytuł, miejsce i bohaterowie. Mam własnego księcia, którym jest mój mąż. Dla niego na zawsze jestem prawdziwą księżniczką, nawet bez korony. Mamy dwójkę cudownych dzieci: 9 letniego syna Arona i 5 letnią córeczkę Maję. Bardzo ich wszystkich kocham i im właśnie dedykuję te wspomnienia.

poniedziałek, 04 stycznia 2010, katarzyna.zebrowska

Polecane wpisy

  • Wywiad z Izabelą Liżewską

    Izabela Liżewska - finalistka Miss Polonia '93 Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w listopadzie 2016 roku Finał konkursu Miss Polonia po raz ostatn

  • Miss Polonia 1993 na YouTube

    Joanna Brykczyńska na MU '94 - preeliminacje, prezentacja w kostiumach kąpielowych http://www.youtube.com/watch?v=vhin7iWgARs&NR=1 Joanna Brykczyńska na MU

  • Aleksandra Spieczyńska

    Zdjęcie z jubileuszowego folderu: "Miss Polonia 80-lat; 1929-2009", którego jestem współautorką. Cena folderu: 30 zł. Do nabycia u mnie :) Zainteresowanych pros