niedziela, 20 stycznia 2019
Wywiad z Magdaleną Bieńkowską

Magdalena Bieńkowska - Miss Polski '15, Top 15 na MI '16, Top 40 na MW '17, II Vicemiss Supranational '18

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Miss Passion w styczniu 2019 r.

Magdalena Bieńkowska ma 25 lat. Mieszka w Warszawie i jest absolwentką stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Hobbistycznie pracuje jako modelka. Uwielbia podróżować i w planach na najbliższy czas ma jeszcze więcej podróży.

Magda zdobyła tytuł Miss Polski 2015 i reprezentowała nasz kraj aż na trzech międzynarodowych konkursach piękności, na wszystkich z sukcesami. Na Miss International 2016 awansowała do Top 15, na Miss World 2017 do Top 40, a 7. grudnia została II Vicemiss Supranational 2018! Swoimi doświadczeniami i wrażeniami związanymi szczególnie z ostanim ze swoich konkursów zgodziła się z nami podzielić.

„Konkurs Miss Supranational jest to wspaniała przygoda, na pewno nie życia, ale to niesamowity czas w gronie świetnych dziewczyn dosłownie z całego świata, wymiana kulturowa, wiedza i ciekawostki, których nie ma w żadnych książkach, nowe przyjaźnie i na pewno cenne doświadczenie.

Chyba mam szczęście do ludzi, bo na wszystkich wyborach Miss, w których brałam udział, zawsze trafiam na mądre dziewczyny, a takie nie szukają ani konkurencji, ani nie zazdroszczą. Zresztą nie mają czego, na zgrupowaniu są przecież najpiękniejsze dziewczyny z danego kraju. Każda jest na swój sposób piękna i każda odniosła sukces w swojej ojczyźnie!

Najlepszy kontakt miałam ze swoją współlokatorką – Miss Słowacji. Już od pierwszego dnia złapałyśmy wspólny język i najczęściej w naszym pokoju nie było już konkursu, a zupełnie luźna atmosfera i inna tematyka rozmów. Planujemy ponowne spotkanie w tym roku. Dobry kontakt miałam z wieloma dziewczynami, z którymi udało się porozmawiać i spędzić wspólnie czas. Ale poza Katariną ze Słowacji, na pewno zapamiętam Jehzę z Filipin i Sanjnę z Malezji, która zresztą została u mnie po konkursie na parę dni! To właśnie chwile z dziewczynami, spędzone podczas rozmów, były dla mnie najbardziej niezapomniane.

Ale trzeba pamiętać, że konkursy piękności to także ciężka praca. Nie można jej wykluczyć. Na Miss Supranational też bywały dni, że mało spałyśmy, a od rana do wieczora pracowałyśmy: nagrania, sesje, rozmowy, eventy i mnóstwo prób choreograficznych. Ta ilość prób choreograficznych najbardziej mnie na tym konkursie zaskoczyła, a zapamiętanie tanecznej części choreografii było dla mnie podczas zgrupowania najtrudniejszym doświadczeniem.

Dlatego na pewno mogę doradzić każdej dziewczynie, która w przyszłości będzie się przygotowywała do Miss Supranational: „Pamiętaj, w Twojej walizce absolutnie nie może zabraknąć sportowych butów i ubrań na próby, a ze względu na dużą liczbę tych prób, porządnych plastrów na odciski! 🙂 A ponieważ konkurs i zgrupowanie odbywa się tradycyjnie na przełomie listopada i grudnia w zimowej Polsce, więc i ciepła garderoba jest nieodzowna. :)”

Czego mi najbardziej na zgrupowaniu brakowało? Zwiedzania, pokazania dziewczynom więcej naszego pięknego kraju, a zwłaszcza jego trudnej, ale niesamowitej historii.

Podczas Miss Supranational nie miałam swojej faworytki. Żadna dziewczyna dla mnie tak bardzo się nie wyróżniała, jak np. Kylie podczas Miss International – wtedy wiedziałam, że jak ona zwycięży, to będzie odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu i że na to zasługuje. Na Miss Supranational nie miałam takiej osoby. Na pewno jednak zwyciężczyni – Valerie Vásquez Latorre z Portoryko – należała do grona moich faworytek.

Obserwując ją i inne zwyciężczynie z konkursu Miss Supranational zastanawiałam się, jakie cechy wyglądu i osobowości powinna mieć kandydatka, aby wygrać ten konkurs piękności? Większość zwyciężczyń to bardzo naturalne dziewczyny, więc cieszę się, że jest to doceniane i może to jest klucz do sukcesu?

Moim zdaniem niedocenione są dziewczyny z Europy, ale chyba tak jest na każdym konkursie. Uważam, że organizatorzy powinni kierować się przy wyborze samymi dziewczynami, tym, jakie są, ich pracą, urodą, intelektem i zaangażowaniem, biorąc też pod uwagę, że niektóre mają lepsze zaplecze, większą pomoc od swoich organizatorów krajowych, a inne o wiele rzeczy muszą zadbać same. Ale już na pewno nie powinni się kierować tylko nazwą kraju, jaki dziewczyny mają na szarfach, bo czasami jest to krzywdzące. Mam na przykład wrażenie, że niekiedy wiele dziewczyn z państw z dużym zapleczem fanów zajmuje wysokie miejsca, a niekoniecznie są najmocniejsze.

W Polsce nie wybieramy dziewczyn pod dane konkursy, jak jest często w innych krajach. Organizatorzy nie szukają takiej, która w największym stopniu na dany międzynarodowy konkurs „pasuje”. Po prostu zgodnie z tradycją na Miss Supra jedzie Miss Polski, ale nie w roku swojego panowania.

Poza tym w naszym kraju to chyba na za duży doping ze strony fanów nie można liczyć, bo jest ich przede wszystkim bardzo mało. Tym którzy wspierają polskie delegatki dziękuję! A tym którzy krytykują? Jeżeli krytyka jest konstruktywna, to zawsze ją biorę do siebie, ale dla mnie najbardziej liczy się zdanie, w tym również krytyka, mojej rodziny i bliskich. Oni mnie znają, więc nie oceniają tylko tego, co widzą na zdjęciach, a mam wrażenie, że fani często właśnie tak robią. Zresztą na zgrupowaniu czas leci tak szybko, że nawet nie ma kiedy iść na manicure, a co dopiero czytać i analizować wszystkie komentarze. Czasu wystarczy tylko raczej na szybki telefon do mamy z prośbą o radę;)

Mimo wszystko część komentarzy udało mi się przeczytać. Było wśród nich kilka absurdalnych, ale dwa najbardziej zapamiętałam.
Pierwszy dotyczył farbowania włosów i ich rzekomego przyciemniania. Ja nigdy włosów nie farbowałam, w okresie letnim są po prostu jaśniejsze od słońca i tyle;)
Drugi to powiązanie faktu, że pochodzę z Mikołajek, gdzie również znajduje się Hotel Gołębiewski, z tym, że nie muszę się już o nic martwić, bo skoro tu odbywa się zgrupowanie, to na pewno to mój sponsor. A przecież to hotel dość popularny i znajduje się w wielu miastach w Polsce. Owszem, w moich rodzinnych Mikołajkach również, ale to zbieg okoliczności. Byłam pewna, że jedziemy od razu do Krynicy, a o Karpaczu i Hotelu Gołębiewski dowiedziałam się 3 dni przed wyjazdem.

W konkursie Miss Supranational zajęłam trzecie miejsce, zostałam II Vicemiss Supranational. To dla mnie ogromny sukces! Przyczyniło się do niego wiele osób i firm, którym chciałabym w tym miejscu podziękować.

Dziękuję niesamowitej osobie, jaką jest Pani Viola Piekut, za to, że zawsze można na nią liczyć, a w jej kreacjach czuć się pięknie i kobieco.

Dziękuję zespołowi „Mazowsze” za piękny ludowy strój narodowy.

Dziękuję team’owi Miss Polski, na których pomoc zawsze mogę liczyć.

Dziękuję wreszcie Mojej Rodzinie, bliskim, a także obserwatorom za wsparcie, a w szczególności Mamie, na którą mogę liczyć w 100%, nieważne w jakim miejscu jestem i co robię;) Widok moich bliskich machających do mnie podczas gali jest moim najcudowniejszym wspomnieniem z konkursu Miss Supranational!

Dziękuję raz jeszcze polskim Fanom za wsparcie. Chętnie odpowiem na Wasze pytania.

Sunniva: Na którym zgrupowaniu czułaś się lepiej MW, czy MI i dlaczego?

Ze względu na moje lepsze przygotowanie i doświadczenie to na pewno na Miss World. Ale oceniając organizację zgrupowania to zdecydowanie Miss International. Wszystko działało jak w zegarku, miałyśmy szansę poznać Japonię i jej kulturę – kuchnię, muzykę, architekturę, krajobrazy, dosłownie całą esencję. Nie było mowy, że idziemy gdzieś tylko po to, żeby zrobić zdjęcie w ramach reklamy, nie wiedząc nawet, gdzie jesteśmy, jak to bywało na Miss World.

Blackem: Jak wygląda interview (podczas MW) – jakiego zakresu są to pytania ze strony jury, czy bardziej jest to prezentacja, na co jury w/g Ciebie zwraca uwagę?

Pierwsza część, to pytanie ogólne, kilka minut, żeby opowiedzieć o sobie, każda ma tyle samo czasu, więc idzie to bardzo sprawnie. Drugie pytanie w moim przypadku nawiązywało do pierwszego, z tego co pamiętam, na zasadzie podpytania. Myślę, że dziewczyna musi się świetnie zaprezentować w krótkim czasie, czymś zainteresować jury, żeby zostać zapamiętaną wśród 120 dziewczyn, z którymi są przeprowadzane wywiady. Najlepiej przygotować najważniejsze fakty z życia, co według nas jest ważne i chciałybyśmy przekazać, nie ma czasu na opowiedzenie całej biografii.

Matis: Czy zimowa Polska aura bardziej sprzyja, czy jest przeszkodą dla konkursu piękności?

Moim zdaniem sprzyja, jest to coś innego i dodatkowe wyzwanie, żeby ubrać się jak Miss i żeby było jednocześnie ciągle ciepło;) Łatwo jest założyć sukienkę koktajlową i szpilki, bo to według mnie jedyny outfit na konkursach piękności zawsze, a zima czasami to wyklucza i trzeba się bardziej postarać!”

Madziu, bardzo Ci dziękujemy i za ten wywiad i za wspaniałe reprezentowanie Polski na wszystkich Twoich konkursach. Gratulujemy dotychczasowych sukcesów, w szczególności tytułu II Vicemiss Supranational 2018 i życzymy dalszych osiągnięć na wszystkich płaszczyznach Twojego życia!

 

19:50, katarzyna.zebrowska , Miss Polski 2015
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 stycznia 2019
Miss Polonia 2007 na YouTube

Izabela Wilczek na Miss Earth 2009 - powitanie

https://www.youtube.com/watch?v=nGcSaFdVQ88

Izabela Wilczek na Miss Earth 2009 - awans do Top 16

https://www.youtube.com/watch?v=UD7DHBHa4m0

Izabela Wilczek na Miss Earth 2009 - prezentacja w kostiumach kąpielowych

https://www.youtube.com/watch?v=1jYZrp_KBrA

Izabela Wilczek na Miss Earth 2009 - prezentacja w sukniach wieczorowych

https://www.youtube.com/watch?v=E8fHoDXEvOo

Izabela Wilczek na Miss Earth 2009 - awans do Top 8

https://www.youtube.com/watch?v=JbU4LeKQT9k

Izabela Wilczek na Miss Earth 2009 - wywiad

https://www.youtube.com/watch?v=8Bg0rsHyxQw 

Anna Tarnowska na Miss Intercontinental 2009

https://www.youtube.com/watch?v=6IZHW2wNcMA

14:01, katarzyna.zebrowska , Miss Polonia 2007
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 stycznia 2019
Wywiad z Magdaleną Wesołowską

Magdalena Wesołowska - finalistka Miss Polski 2015

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Miss Passion w styczniu 2019 r.

Magdalena Wesołowska ma 24 lata i pochodzi z Sosnowca. Kilka miesięcy temu zakończyła etap swojej edukacji. Ukończyła dwa kierunki: inżynierię jakości oraz bezpieczeństwo i higienę pracy na Politechnice Śląskiej na Wydziale Inżynierii Materiałowej i Metalurgii w Katowicach. W chwili obecnej planuje rozpocząć pracę w zawodzie, ponieważ chciałaby się dalej rozwijać, ale nie wyklucza również pracy w modelingu, gdyż to jej druga pasja, zaraz po sporcie.


Zdobyła tytuł I Vicemiss Passion 2018, dzięki czemu reprezentowała Polskę na międzynarodowym konkursie Miss Model of the World 2018, który odbył się w Chinach. Magda zgodziła się opowiedzieć nam o tym doświadczeniu i podzielić wspomnieniami, a także odpowiedzieć na kilka pytań od polskich fanów konkursów piękności.

„Konkurs MMotW zdecydowanie był dla mnie wspaniałą przygodą, która wzbogaciła mnie o kolejne doświadczenia, ale i również ciężką pracą i szkołą życia. Przygotowania do konkursu zaczęłam już 5 miesięcy przed wylotem, choć najtrudniejsze były 2 ostatnie miesiące. Rygorystyczna dieta i niemalże codzienne wizyty na siłowni w połączeniu z pracą i innymi obowiązkami nie były łatwe do pogodzenia, ale byłam mocno zmotywowana i wiedziałam, że to wspaniała szansa życiowa. Chciałam być tak przygotowana, żebym po wszystkim mogła powiedzieć z czystym sumieniem, że zrobiłam wszystko co w mojej mocy! Ciężka praca się opłaciła, ponieważ w dzień wylotu wiedziałam, że spełniłam wszystkie swoje założenia.


Konkurs Miss Model of the World pozostawił po sobie wiele wspomnień. Najcudowniejsze było dla mnie spełnienie marzenia o zwiedzeniu Chin. Jestem ogromnie szczęśliwa, że mogłam połączyć to marzenie z możliwością reprezentowania naszego kraju – byłam ogromnie dumna, że to właśnie ja dostałam tę szansę. Najbardziej niezapomniane były piękne widoki – naprawdę! Byłam zachwycona zarówno górami, jak i pięknymi, tradycyjnymi miasteczkami chińskimi. Zdecydowanie polecam taką wycieczkę po Chinach chociaż raz w życiu. Każdego dnia byłyśmy zaskakiwane przez Organizatorów 🙂 Często nie wiedziałyśmy, co wydarzy się dnia następnego.
Pomimo tak cudownych doświadczeń, ciężko było mi się rozstać z najbliższymi na tak długi czas. Początkowo na 3 tygodnie, a finalnie okazało się, że aż na 5 tygodni. Na wyjeździe najbardziej brakowało mi właśnie narzeczonego, rodziny i przyjaciół. Po kilku tygodniach tęskniłam już za Polską i naszym językiem. Ale teraz, kiedy jestem w domu, brakuje mi kandydatek MMotW! Przez tyle tygodni bardzo się ze sobą zżyłyśmy i zaprzyjaźniłyśmy. Miałam ogromne szczęście, że trafiłam na tak wspaniałą grupę kandydatek. Przez cały okres zgrupowania bardzo się wspierałyśmy każdego dnia. Pożegnania były później bardzo ciężkie. Najbardziej zaprzyjaźniłam się z Miss Australii, ponieważ od pierwszego dnia byłyśmy współlokatorkami. Ale po konkursie mam znacznie więcej nowych koleżanek, za którymi na pewno będę tęsknić. Bardzo często ze sobą rozmawiamy, nawet już po powrocie do swoich domów. Kilka dziewczyn już zapowiedziało swoje wizyty w Polsce na przyszły rok – bardzo się cieszę.

W trakcie zgrupowania dostałam mnóstwo wiadomości od fanów, którzy mnie wspierali i mocno trzymali kciuki. W wiadomościach do mnie nie otrzymywałam słów krytyki, bądź wskazówek. Gdyby się pojawiły, oczywiście zawsze chętnie wysłuchałbym rad, czy konstruktywnej krytyki. Czasem sama nie jestem w stanie zauważyć błędów, bądź może ktoś inny ma ciekawe rozwiązania, na które sama bym nie wpadła..Ale krytyki nie było. Podobnie, jak nie było jakiejś szczególnie absurdalnej rzeczy, jaką bym o sobie przeczytała, czy usłyszała. Dopiero teraz, gdy już wróciłam do domu, zaczynają się pojawiać tego typu rzeczy…


Finał konkursu odbył się 18 listopada z udziałem 60. kandydatek. Zwyciężyła Pinar Tartan z Turcji, która była moją faworytką. Jest to wspaniała dziewczyna z wielkim sercem – od początku bardzo jej kibicowałam.


Mi udało się zająć czwarte miejsce, zdobyłam tytuł III Vicemiss Model of the World, co uważam za wielki sukces!

Myślę, że kandydatka startująca do tytułu Miss Model of the World powinna przede wszystkim być sobą. Powinna być naturalna i uśmiechnięta, silna i wytrwała, ponieważ czas zgrupowania jest bardzo ciężki. Bardzo ważne jest, aby kandydatki były inteligentne i posiadały własne zdanie – może nie każdy wie, ale mimo stereotypów osobowość, inteligencja jest niezwykle ważna, ponieważ może to mieć wpływ na połowę oceny kandydatki (na zgrupowaniu mogłam poznać zarówno dziewczyny studiujące medycynę, prawo, kierunki techniczne czy kandydatki pracujące jako kosmetyczki, organizatorki przyjęć, instruktorki fitness i wiele innych ciekawych specjalności). Kandydatka na MMotW powinna być wysoka, szczupła i oczywiście mieć „to coś”, co pozwoli się jej wyróżnić spośród kilkudziesięciu delegatek z całego świata. Należy pamiętać, że konkurs Miss to nie tylko ocena podczas gali finałowej, którą widzimy, to wielogodzinne próby choreograficzne, pokazy, preeliminacje – obserwowane i oceniane jesteśmy przez cały okres zgrupowania.


Gdybym miała wymienić tylko trzy rzeczy jakich absolutnie nie może zabraknąć w walizce dziewczyny, która wyjeżdża na MMotW, byłoby to bardzo ciężkie, bo moja walizka pękała w szwach 🙂 Telefon – ponieważ każdego dnia dostawałyśmy plan przez aplikację na telefonie oraz żeby móc sfotografować niezapomniane chwile i kontaktować się z bliskimi i fanami. Wygodne sportowe obuwie – przyda się zarówno na wielogodzinne próby choreografii, jak i zwiedzanie. Kosmetyki i akcesoria do włosów – oczywiście, każdego dnia trzeba wyglądać jak najlepiej, więc bez odpowiedniego makijażu i fryzury ani rusz 🙂


Do mojego sukcesu przyczyniło się bardzo wiele osób i firm.
Bardzo chciałabym podziękować mojemu organizatorowi – Rafałowi Zebrała, za możliwość udziału w konkursie i za pomoc.
Pani Grażynie Pander-Kokoszka za zjawiskowe kreacje, pomoc, wsparcie i za poświęcenie wielu godzin na przymiarki i stworzenie wszystkich zjawiskowych kreacji.
Pani Karolinie Szybalskiej (Carolinefashion Boutique) za zapełnienie mojej walizki wyjątkowymi ubraniami casual.
Firmie Lorin za stroje kąpielowe.
Mai Pajączkowskiej z Free Art Studio za pomoc w realizacji oficjalnej sesji zdjęciowej.
Lucky Dots za piękną wieczorową kreację
Moim bliskim, rodzinie, znajomym i fanom, którzy bardzo mocno mnie wspierali zarówno podczas przygotowań w Polsce, jak i na zgrupowaniu w Chinach – to było wspaniałe, jesteście niezastąpieni !

Z przyjemnością odpowiem teraz na Wasze pytania.
Klaudia: Pamiętam, kiedy w konkursach piękności z sukcesami startowała Twoja siostra. Czy Twój udział w konkursach to chęć pójścia w jej ślady czy może ochota przeżycia czegoś ciekawego w Twoim życiu? Zawsze wiedziałaś, że będziesz chciała wziąć udział w konkursie piękności, czy dopiero doświadczenie siostry pozwoliło Ci nabrać chęci aby spróbować swoich sił?


Razem z siostrą wystartowałyśmy wspólnie w naszym pierwszym konkursie piękności – miałam wtedy 14 lat. Oczywiście moja siostra była wzorem i inspiracją! Startowanie w kolejnych konkursach Miss było moją decyzją, ponieważ były one miłym oderwaniem od codzienności – studiów czy pracy. Konkursy piękności bardzo dużo uczą, pozwalają zdobyć nowe przyjaźnie, zwiedzać i poznawać piękne miejsca. Po konkursie MMotW nauczyłam się bardzo dużo! To była moja lekcja życia i nauka na przyszłość.


Malankiewka: Czy zamierzasz wystartować w kolejnym konkursie będąc uskrzydlona sukcesem w Chinach? Czy będzie to Miss Earth Poland?


W chwili obecnej nie planuję udziału w kolejnym konkursie. Tak naprawdę emocje po finale MMotW jeszcze nie opadły 🙂 Przyznam, że w tym roku planowałam udział w Miss Earth Poland, ale zostałam delegatką MMotW, z czego byłam ogromnie szczęśliwa.


Autograf: Czy tytuł III vice MMOTW niesie za sobą jakieś kontrakty, czy inną współpracę?


Bardzo bym chciała, żeby zdobycie tytułu 3 vice MMotW, pozwoliło mi na rozwój mojej kariery modelingowej, bądź było źródłem innych możliwości rozwoju i pracy. Mam nadzieję, że tak się stanie.”


Bardzo dziękujemy Magdo za udzielenie nam wywiadu, gratulujemy występu na konkursie Miss Model of the World i życzymy dalszych wspaniałych sukcesów!

21:14, katarzyna.zebrowska , Miss Polski 2015
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 stycznia 2019
Wywiad z Aleksandrą Grysz

Aleksandra Grysz - Miss Poland Earth 2018

Wywiad, który przeprowadziłam dla Miss Passion w styczniu 2019 r.

Aleksandra Grysz ma 22 lata. Pochodzi z Iławy. Posiada wykształcenie wyższe. Jest absolwentką zarządzania ze specjalnością marketing w Szkole Głównej Handlowej, a obecnie kontynuuje naukę na studiach magisterskich na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku logistyka i administrowanie w mediach. Jest prezenterką w TVP3 Olsztyn. W przyszłości chciałaby kontynuować pracę w telewizji i otworzyć swoją własną fundację charytatywną.

Zdobyła tytuł Miss Earth Poland 2018, dzięki czemu reprezentowała Polskę na międzynarodowym konkursie Miss Earth 2018, który odbył się na Filipinach. Ola zgodziła się opowiedzieć nam o tym  doświadczeniu i podzielić wspomnieniami, a także odpowiedzieć na kilka pytań od polskich fanów konkursów piękności.

„Konkurs Miss Earth jest jednocześnie ciężką pracą i szkołą życia, ale też wspaniałym doświadczeniem i przygodą życia, choć z lekką przewagą tego pierwszego. Kiedy wracam wspomnieniami do czasu spędzonego na Filipinach, przede wszystkim myślę o dziewczynach, które poznałam i pięknych momentach, które przynosiły mi dużo szczęścia, choć nie zapominam o spaniu 3 godziny na dobę i o tym, że całe zgrupowanie było jak miesięczna praca 24/7. Na to przygotować trzeba każdą delegatkę przed wylotem.

Najcudowniejsze na konkursie były dla mnie wizyty w szkołach oraz nawiązanie przyjaźni, które pozostaną mi na długie lata. Przed wylotem zastanawiałam się, czy uczestniczki konkursu to koleżanki, które się wspierają, czy jednak konkurentki, które się obserwują. Teraz, na podstawie własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że to wszystko zależy od człowieka. Bardzo ciekawiła mnie osobiście reprezentantka Wenezueli, bo stereotypowo powinna być niemiła i nastawiona na konkurencję. Okazało się jednak, że była jedną z moich bliższych koleżanek. Oprócz niej zaprzyjaźniłam się także z reprezentantkami Danii, Australii, USA, Hondurasu i Nepalu.

Na Filipinach zaskoczyła mnie otwartość Filipińczyków przy jednoczesnej biedzie, jaka tam panuje.

Najbardziej niezapomniane chwile, jakie przeżyłam podczas zgrupowania to te, kiedy jako jedna z 9. dziewczyn, wybrana spośród 90., miałam zaszczyt wziąć udział w oficjalnym otwarciu wyspy Boracay.

Ale zdarzały się i gorsze momenty. Do tych najtrudniejszych należał widok wygłodzonych bezdomnych psów i kotów i świadomość, że nie mogę nic na to poradzić. Najbardziej brakowało mi rodziny, doskwierał brak klimatyzacji i wegetariańskiego jedzenia:)

Konkurs Miss Earth wzbudza duże emocje i zainteresowanie wśród fanów na całym świecie, którzy w mediach społecznościowych i na forach komentują każdy nasz krok, chwalą, ale i krytykują.

Obserwując reakcje moich koleżanek z innych państw i pamiętając swoje własne emocje, wydaje mi się jednak, że podczas zgrupowania jest czas na rady i wskazówki ze strony rodziny i dyrektora krajowego – ze strony pasjonatów i fanów natomiast zdecydowanie bardziej uskrzydla doping i wsparcie, może nie bezkrytyczne, ale czasem lepiej powstrzymać się od negatywnego komentarza, niż podciąć naszym delegatkom skrzydła. Pamiętajcie o tym Kochani Fani 🙂

Podczas trwania konkursu można też o sobie przeczytać lub usłyszeć różne, nie zawsze prawdziwe komentarze, czy plotki. Dla mnie najbardziej absurdalną rzeczą, jaką o sobie przeczytałam było, że ochroną środowiska zaczęłam się sztucznie interesować na czas trwania konkursu.

Finał konkursu odbył się 3 listopada. Zwyciężyła Nguyễn Phương Khánh z Wietnamu. Nie miałam okazji dobrze zapoznać się z tą dziewczyną, ale wierzę, że jury podjęło słuszną decyzję.

Moją faworytką była natomiast Kolumbijka, jeśli już miałabym wybierać z ostatecznego Top 4.

Przyglądając się wyróżnionym Miss zastanawiałam się, czym powinni się sugerować krajowi organizatorzy wybierając kolejne Miss Earth Poland, jakie cechy (wyglądu i osobowości) powinna mieć dziewczyna, aby zdobyć tytuł Miss Earth.

Wydaje mi się jednak, że na to nie ma reguły. Pierwszą rzeczą, jaka się liczy, jest szarfa. Jeśli masz na sobie szarfę Wenezueli czy Filipin lub innych liczących się w tym świecie konkursów piękności krajów, na wejściu wszyscy zwracają na Ciebie uwagę.

Jednak jeśli chodzi o Polki, to uważam, że przede wszystkim ważne są poziom języka angielskiego i podejście. Konkretny typ urody nie ma znaczenia, reprezentantka ma być po prostu piękna i wtedy ma szansę. Za każdym razem, kiedy obserwuję, czy biorę udział w konkursach piękności, jestem zaskoczona wynikiem, bo to bardzo subiektywny wybór.

Na pewno natomiast w walizce dziewczyny, która wyjeżdża na ME, absolutnie nie powinno zabraknąć kosmetyczki, biżuterii i poduszki podróżnej:)

W moje przygotowania do konkursu zaangażowanych było wiele osób i firm, którym w tym miejscu chciałabym serdecznie podziękować.

Bardzo dziękuję przede wszystkim mojej rodzinie i chłopakowi za wsparcie i wyrozumiałość.

Francys Sudnickiej i Łukaszowi Czarneckiemu za ogromne wsparcie psychiczne i zaangażowanie w moje przygotowania.

Chcę też podziękować marce Steve Madden za dopełnienie mojej garderoby pięknymi szpilkami, projektantce Agacie Nivette z salonu Laurelle za niesamowite suknie wieczorowe i jubilerowi Lewanowicz za piękną biżuterię.

Nie mogę też pominąć wszystkich osób, które we mnie wierzyły i trzymały mocno kciuki, szczególnie portalowi Miss Passion i jego założycielowi Rafałowi Zebrała.

Dziękuję wszystkim fanom, z przyjemnością odpowiem teraz na Wasze pytania.

Autograf: Czy jesteś w stanie ocenić czy konkurs ME (światowy) to bardziej konkurs piękności czy bardziej przesłanie-misja ekologicznego podejścia do życia i swiata?

W naszym krajowym konkursie dało się zauważyć to, że organizatorzy rzeczywiście starali się poszerzyć naszą wiedzę na temat środowiska, a nawet afterparty po gali było plastic-free:)  Na Filipinach bardziej chodziło o to, żeby plastik nie pojawiał się na zdjęciach, co wielu z nas się bardzo nie podobało. Oczywiście takie elementy jak sadzenie drzew, wizyty w szkołach, czy seminarium środowiskowe były bardzo pięknymi momentami, które zapamiętam do końca życia. Jednak wolałabym, żeby było ich znacznie więcej – tak jak to było u nas, w Polsce. Jeśli chodzi o wybór zwyciężczyni, ciężko powiedzieć, czy ważniejsze jest zaangażowanie środowiskowe, wygląd, czy może zupełnie co innego? Tę tajemnicę znają chyba tylko sami organizatorzy i jury.

Klaudia: Ciężko pracowałaś przez całe zgrupowanie. Często byłaś wybierana do grupy dziewczyn, które miały spotkania i sesje zdjęciowe dla sponsorów oraz do innych eventów. Twoje zgrupowanie było bardzo dynamiczne i wydawać by się mogło, że owocne. Koniec końców nie znalazłaś się w podstawowym top mimo, że wielu typowało Cię bardzo wysoko. Jak myślisz, co mogło mieć na to wpływ?

Wskazywało na mnie bardzo dużo osób, w tym same uczestniczki. Jednak wyników takich konkursów nie da się nigdy przewidzieć. Wszystkie byłyśmy zawiedzione i zdziwione wynikami Intelligence Prejudging i tym, że tak naprawdę w ostatecznym wybieraniu Top 18 wyniki tych wszystkich 3 „prejudgingów” nie miały większego znaczenia.

Livia: Czy dało się odczuć faworyzowanie Filipinki lub Latynosek (np. Wenezuelki)? I czy uważasz, że one są w jakiś sposób lepiej przygotowane, skoro co roku odnoszą sukcesy na tym konkursie?

Podobno dało się delikatnie odczuć faworyzowanie Filipinki – wiem to z relacji dziewczyn, które były z nią w grupie, bo mi samej ciężko coś w tym temacie powiedzieć. Jeśli chodzi o Latynoski, to po prostu zwracały na siebie więcej uwagi, bo jednak ich kraje słyną z konkursów piękności. Jeśli chodzi o przygotowanie, to dało się zauważyć do perfekcji przygotowaną Wenezuelkę, jednak inne kraje latynoskie w przygotowaniach nie były znacząco lepsze, niż przykładowo Europejki. Mam wrażenie, że to również mocno zależy od determinacji samej reprezentantki w połączeniu z determinacją jej dyrekcji krajowej. Jeśli jedna strona zawodzi, to widać to później na zgrupowaniu.”

Bardzo dziękujemy Olu za udzielenie nam wywiadu, gratulujemy występu na konkursie Miss Earth i życzymy dalszych wspaniałych sukcesów!



14:04, katarzyna.zebrowska , Miss Poland Earth 2018
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 grudnia 2018
Miss Polski 2018

Finał Miss Polski 2018:

Organizator: Nowa Scena

Data i miejsce: 9 grudnia 2018 r.; Hala Lodowa MOSiR w Krynicy Zdroju

Prowadzący: Paulina Sykut-Jeżyna, Krzysztof Ibisz, Maciej Rock

Jury: V. Piekut, T. Olejniczak, R. Kaczoruk, M. Niklińska, K. Swierc, D. Tajner-Wiśniewska oraz G. Parzutka von Lipiński. 

Gwiazdy wieczoru: Margaret, Electric Girls, Mateusz Łopaciuk, Filip Lato, Mateusz Ziółko, Riya Sokół, duet akrobatyczny

Laureatki:

Miss Polski 2018 - Olga Buława

Vicemiss Polski 2018 - Karina Szczepanek i Joanna Babynko

***

Dwudziesta ósma w historii gala Miss Polski, odbyła się 9 grudnia 2018 r. z udziałem 28. finalistek.

Wygrała najstarsza z finalistek, 27-letnia Olga Buława ze Swinoujścia, magister prawa, stewardesa PLL Lot. Wielki sukces jako region odniosło Podlasie, gdyż w Top3 znalazły się aż dwie jego przedstawicielki: Karina Szczepanek z Siemiatycz (I Vicemiss) i jedna z głównych faworytek aż od półfinału Joanna Babynko z Białegostoku (II Vicemiss), która zdobyła dodatkowo aż 2 tytuły komplementarne - Miss Wirtualnej Polski i Miss Widzów Polsatu.

21:05, katarzyna.zebrowska , Miss Polski 2018
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 147