sobota, 28 stycznia 2017
Wywiad z Izabellą Krzan

Izabella Krzan - Miss Polonia 2016

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w styczniu 2017 roku

Witaj Izo! W imieniu redakcji Globmiss jest mi bardzo miło, że mogę porozmawiać z Tobą, pierwszą Miss Polonia wybraną po prawie czteroletniej przerwie. Koronę założyłaś zaledwie dwa miesiące temu, a we wszelakich mediach pojawiło się już dużo wywiadów z Tobą, Twoich zdjęć, prezentacji... 

Nie wiem, czy jest jeszcze w Polsce ktoś, kto Cię nie zna, ale gdyby jednak, ktoś taki się znalazł, to na początek przedstaw się proszę naszym czytelnikom. Czym zajmuje się Iza Krzan, poza królowaniem.

Nazywam się Izabella Krzan. Mam 21 lat. Pochodzę z Olsztyna, jednak obecnie mieszkam w Warszawie, gdzie studiuję na III roku Ekonomię w SGGW. Przez całe życie towarzyszył mi sport (przez 8 lat tańczyłam taniec towarzyski, a 5 lat grałam w siatkówkę). Wolną chwilę poświęcam na siłownię, bądź wyjście do kina ze znajomymi. W przyszłości moim marzeniem jest zostać dziennikarką lub prezenterką telewizyjną. 
No to już rozumiem, dlaczego zdecydowałaś się na start w konkursie Miss Polonia. Jak pokazuje przykład Pauliny Krupińskiej, Marceliny Zawadzkiej, czy Ewy Wachowicz ten tytuł z pewnością może karierę prezenterki telewizyjnej ułatwić. To była Twoja największa motywacja do udziału w tej imprezie? 

Konkurs Miss Polonia otwiera wiele dróg dla uczestniczek, stąd pomysł na wzięcie w nim udziału. W 2016 roku powrócił on po kilkuletniej przerwie, a więc uznałam, że może to jakiś znak. Mam 21 lat, pomyślałam, że to najlepszy wiek, aby wziąć w swoje ręce swoją przyszłość i zrealizować marzenia. Ostateczną decyzję o starcie w konkursie Miss Polonia, pomogła mi podjąć moja Mama. 
Decyzja okazała się słuszna, dziś to Ty jesteś najpiękniejszą Polką. Myślę, że wiele dziewczyn marzy, aby być na Twoim miejscu. Pomimo, że o konkursach piękności krąży wiele plotek, mitów. Rozprawmy się zatem z nimi. A więc, czy rzeczywiście nieodłączną towarzyszką wyborów Miss jest zawiść, a konkurentki podczas zgrupowań są gotowe podrzeć sobie suknie, schować buty, aby tylko wyeliminować groźne rywalki? Uśmiechają się do siebie w świetle kamer, a naprawdę zaciekle i nie zawsze uczciwie rywalizują?

Zgrupowanie przed finałem Miss Polonia było idealnie dopracowane pod każdym względem. Oprócz cudownych warunków, które miałyśmy zapewnione w Hotelu Narvil Conference & Spa, w jednym miejscu zostało zebranych 20 wspaniałych dziewcząt z całej Polski. Pomimo tego, że byłyśmy dla siebie konkurentkami, nie dało się tego odczuć podczas tych 10 dni razem. Wcześniej też miałyśmy okazję spędzić wspólnie czas na sesji zdjęciowej w Łodzi. Każdego dnia zgrupowania zasiadałyśmy razem do posiłków i rozmawiałyśmy o wszystkim, jak koleżanki, które znają się od lat. 

Podczas zgrupowania byłam w pokoju z Kasią Szklarczyk – cudowną dziewczyną, piękną i mądrą, z którą mogłam rozmawiać na każdy temat. Kasia studiuje w moim rodzinnym Olsztynie i jeżeli nadarzy się okazja, to na pewno się tam spotkamy. Od zgrupowania minął już miesiąc, a przyjaźnie trwają między nami nadal. Wraz z Patrycją Pochmarą i Anią Pupiel staramy się spotykać w każdej wolnej chwili! 
No to pora na mit drugi. Ponoć wszystkie werdykty są ustawione, Miss wybrana na długo przed galą, jest zawsze grupka faworytek, reszta stanowi tło….

Fakt, że udało mi się wygrać, nadal jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Dziewiętnaście pięknych i mądrych dziewcząt… Każda byłaby świetnym wyborem do korony. Na pewno podczas zgrupowania nikt nie był faworyzowany, każda z nas była traktowana tak samo. Nie miałam jednej faworytki, gdyż poziom urody finalistek był wyjątkowo wysoki i bardzo wyrównany. Oczywiście pojawiały się jakieś nasze wspólne przypuszczenia odnośnie wyników, które każda wyciągała z własnych obserwacji innych kandydatek, ale myślę, że to oczywisty element każdego tego typu konkursu.
Ech, nie da się z Tobą poplotkować... :) Opowiedz proszę, jakie emocje towarzyszą dziewczynom podczas finałowej gali?

Dziesięciodniowe przygotowania, aby wszystko wypadło perfekcyjnie podczas tych 2 godzin… to ogromny stres. Myślę, że wszystkim dziewczynom towarzyszyły podobne emocje. Podczas pierwszych prezentacji pamiętam, że trzęsły mi się nogi. Najwspanialsze uczucie pojawia się, gdy stojąc na scenie widzi się swoją rodzinę, która uśmiecha się i zaciska kciuki. Niepokój towarzyszy też w trakcie kolejnych eliminacji i werdyktów. Do TOP 10 zostałam wyczytana jako pierwsza (zaraz po zakwalifikowanej tam automatycznie Miss Publiczności) i kolokwialnie mówiąc miałam już to z głowy. Natomiast do finałowej piątki weszłam jako ostatnia i nie ukrywam, był to spory stres. Podświadomie żegnałam się wtedy z konkursem. Natomiast podczas wyczytania ostatecznego wyniku, kiedy zobaczyłam, jak moi bliscy w euforii wyskakują do góry, nie mogłam powstrzymać łez. To uczucie na pewno zapamiętam na zawsze.
Stało się. To Ty zostałaś 33. powojenną Miss Polonia. Teraz masz rok, aby pokazać, że jesteś właściwą osobą na właściwym miejscu. Co chciałabyś osiągnąć jako Miss Polonia? W jaki sposób chciałabyś być zapamiętana?

Wygranie konkursu, oprócz szansy na realizację marzeń, daje mi możliwość reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej, co jest niesamowitym zaszczytem dla mnie i jednocześnie wspaniałym przeżyciem, które zapamiętam na zawsze. Na pewno zatem moim marzeniem jest zaistnienie na konkursie Miss Universe. 
Jeśli chodzi o cele do zrealizowania, to najbardziej zależałoby mi na wypełnieniu wszystkich obowiązków, jakie spoczywają na Miss Polonia, na najwyższym poziomie. Na pewno będę starać się zostać zapamiętaną w dobry sposób na jak najdłużej. Mam również nadzieję, że ten rok pomoże mi w obraniu swojej drogi na przyszłość i otworzy drzwi do wymarzonej kariery. Aktualnie moje obowiązki zajmują mi sporo czasu, praktycznie każdego dnia mam jakieś zadania. Mam nadzieję, że ta praca zaowocuje w przyszłości.
Jak już wspomniałaś, jednym z najważniejszych, ale i najprzyjemniejszych obowiązków każdej nowej Miss jest reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej. Obecnie przygotowujesz się do startu w konkursie Miss Universe, który jest jednym z najważniejszych światowych konkursów piękności i na pewno poznałaś już jego specyfikę. W kontekście tego konkursu, w jaki sposób chcesz przekonać międzynarodowe jury, że jesteś najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu? Na czym skupiasz swoją uwagę podczas przygotowań? Jaka jest Twoja recepta na sukces?

Przygotowania do konkursu Miss Universe trwają tak naprawdę od momentu, gdy zostałam Miss Polonia. Wraz z organizatorami konkursu Miss Polonia robimy wszystko, aby w godny sposób reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej. 
 
Jeśli chodzi o moją osobę, najważniejszym aspektem w tym momencie jest przygotowanie ciała w odpowiedni sposób, a co za tym idzie – praca na siłowni, dieta i wszelka pomoc kosmetyczna. Za wsparcie w tej kwestii dziękuję Ce-Ce Beauty Clinic. Ważnym elementem jest również praktyka języka angielskiego. Znam ten język biegle, ale muszę się „rozgadać” przed wylotem na Filipiny, aby swobodnie porozumiewać się na miejscu. 
Specjalnie dla mnie została wybrana, zaprojektowana i uszyta suknia narodowa i wieczorowa. Suknię narodową zaprojektowała dla mnie Natasha Pavluchenko. Nawiązuje ona do regionalnych motywów z całej Polski, ale przede wszystkim do motywów z mojego regionu pochodzenia, czyli Warmii i Mazur. Jest to piękna biała suknia, o nowoczesnym kroju, zdobiona kamieniami Swarovskiego i ręcznie wykonanymi haftami. Całości dopełni nakrycie głowy – czepiec, który jest inspiracją zapożyczoną z tradycyjnego stroju ludowego Warmii i Mazur. 
Wieczorową suknię finałową stworzyli dla mnie projektanci marki Laurelle. Jest to piękna suknia w kolorze nude, zdobiona złotymi i miodowymi kamieniami. Bardzo się cieszę, że suknie są specjalnie uszyte dla mnie – są one dopasowane do sylwetki i do mojej urody. Z obu strojów jestem bardzo zadowolona i podekscytowana. 
Na zgrupowaniu będę miała także garderobę innych projektantów i marek (prócz Laurelle i Natashy Pavluchenko, którzy wyposażą mnie również w inne kreacje poza głównymi) takich jak m. in. Marta Kuszyńska, Jarosław Ewert, Dress Point, Sugarfree, Spektroom. W mojej walizce znajdzie się także kilka kreacji przygotowanych przez Karolinę Mikołajczyk – finalistkę Miss Polonia 2016, która jest projektantką. Buty na wyjazd zapewnia marka Loft 37. Część z nich będzie przygotowana specjalnie na konkurs Miss Universe. O wygląd i kondycję moich włosów dba Maciej Maniewski, znany z programu Afera Fryzjera na TVN Style. Wielkie wsparcie otrzymałam także od władz Miasta Olsztyna i Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Gadżety z mojego regionu będą jednymi z prezentów dla uczestniczek konkursu i organizatorów. Prezent z Polski na aukcję charytatywną ufundowała marka S&A Jewellery Design, ta sama, która zaprojektowała w tym roku koronę dla konkursu Miss Polonia. Będzie to bursztynowa biżuteria wartości 2000 dolarów. 
9 stycznia w Restauracji Si w Warszawie odbyła się oficjalna prezentacja moich strojów na Miss Universe. Wylot mam 11 stycznia. Ogromną pomoc podczas przygotowań dostaję od organizatorów konkursu Miss Polonia - Agencji Igo-Art., a w szczególności Igor Włodarczyk jest osobą, bez której na pewno bym sobie nie poradziła, za co bardzo mu dziękuję. 
Co do samego konkursu Miss Universe, to znam jego specyfikę. Wiele dowiedziałam się od organizatorów Miss Polonia, którzy opowiadają mi o MU, dają wskazówki, cenne rady. W wolnych chwilach oglądam filmy i zdjęcia z poprzednich finałów i zgrupowań. Wiem, że nie będą to łatwe 3 tygodnie, ale chcę zaprezentować się jak najlepiej. Wiadomo, że biorąc udział w każdym konkursie, liczy się na wygraną. Wiem, że nie będzie to łatwe zadanie, ale każdy chociaż najmniejszy sukces będzie dla mnie cenny. Na pewno nie chciałabym zawieść osób które na mnie liczą, moich rodaków, fanów konkursu Miss Polonia, moich bliskich. Moje atuty… ciężko mówić o samej sobie. Na pewno to, że wygrałam w konkursie Miss Polonia świadczy o tym, że moja uroda została doceniona i mogę się podobać. Lubię w sobie swój uśmiech, włosy. Swobodnie czuję się na scenie, znam dobrze język angielski. Jestem pracowita, ambitna i silna. Myślę, że te cechy pozwolą mi na zaistnienie w Miss Universe. Jestem świadoma tego, że taka szansa drugi raz się nie powtórzy, dlatego zrobię wszystko co w mojej mocy, aby wypaść jak najlepiej. 
Bardzo mocno trzymamy za Ciebie kciuki! Życzymy Ci, abyś była pierwszą Polką, która znajdzie się w Top 3 tego konkursu. I mamy nadzieję, że po powrocie, podzielisz się z Globmiss swoimi wrażeniami.
22:16, katarzyna.zebrowska , Miss Polonia 2016
Link Dodaj komentarz »
Miss Polski 2016

Organizator: Nowa Scena

Data i miejsce: 4 grudnia 2015 r.; Hala Lodowa MOSiR w Krynicy Zdroju

Prowadzący: Agnieszka Hyży, Krzysztof Ibisz

Gwiazdy: Natalia Szroeder, Grzegorz Hyży, zespół taneczny Tomka Barańskiego

Laureatki:

Miss Polski 2016 - Paulina Maziarz

Vicemiss Polski 2016 - Oktawia Kaźmierczak i Urszula Jankowska

***

Gala Miss Polski odbyła się 4 grudnia 2016 r., już po raz trzeci z rzędu w Krynicy Zdroju. Do finału awansowały 24 finalistki, spośród których jury za najpiękniejszą uznało Paulinę Maziarz ze Zwolenia, 20 letnią studentkę administracji na UMCS w Lublinie.

Kolejne miejsca zajęły - Oktawia Kaźmierczak, również 20-latka, z Pyrzyc oraz najstarsza, 26-letnia Urszula Jankowska z Pisza.

 

18:47, katarzyna.zebrowska , Miss Polski 2016
Link Dodaj komentarz »
Marta Redo

Marta Redo ma 23 lata. Mieszka w Białymstoku, choć pochodzi z Drohiczyna. Pracuje w biurze architektonicznym i planuje dalej rozwijać się zawodowo i zdobyć uprawnienia, aby móc samodzielnie projektować. Praca jest jednocześnie jej hobby - interesuje się architekturą, a także tematyką z nią powiązaną. Wolny czas spędza najchętniej w gronie najbliższych czyli swojego chłopaka, rodziny i przyjaciół, a wśród swoich zainteresowań wymienia również podróże oraz fotografię.

Chciałabym zdobyć koronę Miss Polski, aby otworzyć przez sobą kompletnie nowe możliwości samorozwoju. Jako Miss Polski za cel postawiłabym sobie wykorzystanie pozycji, jaką daje tytuł, tak by przyniósł on korzyści nie tylko dla mnie, ale także dla innych, bardziej potrzebujących i mam nadzieję, że spotkam na swojej drodze ludzi, którzy chętnie pomogą mi ten cel zrealizować.

Gdybyś miała porównać swój charakter do jednego z żywiołów - ognia, wody, powietrza lub ziemi, to który by to był żywioł i dlaczego?

Byłaby to woda - jestem osobą bardzo elastyczną i tak jak woda dopasowuje się do każdego kształtu, tak ja potrafię odnaleźć się w każdej sytuacji.

Marta Redo

17:39, katarzyna.zebrowska , Miss Polski 2015
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 stycznia 2017
Marta Bieniek

Marta Bieniek mieszka w Warszawie. Ma 24 lata. Studiuje na Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi na kierunku architektura wnętrz. Obecnie przygotowuje się do obrony pracy magisterskiej. Po studiach chciałaby zdobyć odpowiednie doświadczenie, aby stworzyć własną firmę. Interesuje się modą oraz designem. Zimą jeździ na snowboardzie, a latem pływa na kite. W wolnych chwilach oddaje się swoim pasjom, jakimi są malarstwo oraz architektura.

Myślę, że tytuł Miss Polski byłby dla mnie szansą na otwarcie kolejnych drzwi na mojej drodze. Poza tym to ogromne wyróżnienie i znak, że zaufało mi mnóstwo ludzi. Jedną z rzeczy, które zawsze chciałam robić, jest działanie na rzecz społeczeństwa i z pewnością wygrana w konkursie by mi to ułatwiła. Jak wiadomo, zdobycie korony jest równoznaczne z ogromem zobowiązań i wyzwań, dzięki którym chciałabym udowodnić, że to nie uroda jest najważniejsza, ale przede wszystkim wnętrze i siła.

Gdybyś miała porównać swój charakter do jednego z żywiołów - ognia, wody, powietrza lub ziemi, to który by to był żywioł i dlaczego?

Woda jest żywiołem, który najlepiej odzwierciedla mój charakter. Tak, jak woda potrafi zmienić swój stan skupienia, tak i ja potrafię dostosować się do każdej sytuacji, w której jestem, gdyż jak wiadomo - kobieta zmienną jest. Poza tym żywioł ten, podobnie jak ja, ma skomplikowaną naturę - jest wszędzie i może być elementem praktycznie wszystkiego. Jako nieobliczalna i nieprzewidywalna zodiakalna Ryba, doskonale czuję się w wodzie. Wyjątkowość żywiołu, z którym się utożsamiam najlepiej oddają te słowa: "To w morskiej toni powstaje cud, w środku muszli rodzi się prześliczna perła. Podobnie jak z cierpienia rodzą się szlachetne uczucia, znamionujące dojrzałość człowieka".

Marta Bieniek

Marta Bieniek

22:52, katarzyna.zebrowska , Miss Polski 2015
Link Dodaj komentarz »
sobota, 31 grudnia 2016
Wywiad z Joanną Strykowską

Joanna Strykowska - IV Vicemiss Polski '97

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w grudniu 2016 roku

Obecnie konkurs Miss Polski kojarzy się przede wszystkim z fantastycznymi koncertami finałowymi, które co roku są przepięknymi, dopracowanymi w najdrobniejszych szczegółach widowiskami. Ale mało kto dziś pamięta, że aż dwie gale finałowe Miss Polski odbyły się poza granicami naszego kraju. Jedną z nich był finał Miss Polski ‘97, który odbył się w Tunezji.
Wśród jego laureatek znalazła się Joanna Strykowska, która wywalczyła wówczas tytuł 4 Wicemiss Polski.
Właściwie kiedy po raz pierwszy wystartowałam w konkursie piękności był rok 1996, miałam wówczas 17 lat. Od urodzenia mieszkałam w Świebodzinie, uczęszczałam do Technikum Rolniczego, a sprecyzowanych planów na przyszłość jeszcze nie miałam. Interesowałam się kosmetologią, modelingiem, dziennikarstwem telewizyjnym. Chciałam też zostać pogodynką.
 
W Zielonej Górze odbywały się regionalne wybory do konkursu Miss Polski i Miss Polski Nastolatek Ziemi Lubuskiej. Byłam ciekawa tego świata. Pierwsze moje zgłoszenie, na konkurs dla nastolatek, wysłała moja mama. Zostałam wtedy 3 Wicemiss Nastolatek Ziemi Lubuskiej ‘96. Kolejnym etapem były repasaże w Warszawie, które przeszłam pomyślnie i dzięki temu wzięłam udział w koncercie półfinałowym we Wrocławiu. Przygotowania półfinałowe trwały tydzień, w tym czasie uczyłyśmy się chodzić po wybiegu, pilnie ćwiczyłyśmy choreografię i prezentację własnej osoby. Gala półfinałowa odbyła się w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Odpadłam. Ale był to moment, w którym wiedziałam już, że w przyszłym roku również wezmę udział w regionalnych wyborach Miss Polski, tym razem już dla dziewczyn dorosłych. I tak się stało. 
Kolejne zgłoszenia wysyłałam już sama. Nikt mnie nie musiał namawiać. Konkurs regionalny Miss Ziemi Lubuskiej ‘97 odbył się w Zielonej Górze. Otrzymałam poczas niego dwa tytuły: 1 Wicemiss Ziemi Lubuskiej oraz Miss Radia Zachód. Z tytułu komplementarnego „Miss Radia Zachód” jestem chyba najbardziej dumna, bo potwierdza on, że oprócz jury zostałam zauważona również przez innych. Po zielonogórskim konkursie, etapie ćwierćfinałowym, półfinale, dostałam się do finału konkursu Miss Polski 1997. Wybory rzeczywiście po raz pierwszy w historii odbywały się wówczas poza granicami kraju, w Tunezji. Dla mnie było to ogromne wyróżnienie i wielka przygoda: pierwsza podróż samolotem, a potem zdobycie tytułu 4 Wicemiss Polski '97.
Miss mówią zawsze, że udział w konkursie piękności pozostawia wspomnienia na całe życie. No to sprawdźmy, czy rzeczywiście tak jest. Jak Joanna Strykowska wspomina przygotowania do konkursu finałowego i samą galę?
Zgrupowania półfinałowe i finałowe wyglądają podobnie. Odbywa się nauka układów choreograficznych do kilku prezentacji (suknie wieczorowe, suknie koktajlowe, suknie ślubne, stroje kąpielowe, stroje sportowe). Ciężka i mozolna praca, ale efekty są imponujące. W telewizji wypada to świetnie. Pamiętam dwóch znakomitych choreografów Jarka Stańka i Janusza Dąbrowskiego, którzy dwa razy dziennie katowali nas tymi układami. Podczas zgrupowania finałowego odbywały się także sesje zdjęciowe, mierzenie strojów, sukien, drobne poprawki krawieckie. Miałyśmy też chwile na relaks (basen, czas wolny, zdarzało się ognisko).
Atmosfera podczas wszystkich etapów konkursu była bardzo dobra. O współzawodnictwie nie było w ogóle mowy. Może wpływ na to miał egzotyczny wyjazd? Wszyscy byli dla siebie bardzo życzliwi i przyjaźni. Zawiązały się przyjaźnie między dziewczynami. Niektóre trwają później bardzo długo. Osobiście do tej pory mam kontakt z kilkoma dziewczynami z tamtego finału poprzez portale społecznościowe, zawsze są to bardzo miłe rozmowy.
 
Od samego początku zaprzyjaźniłam się z Grażynką Domańską i Dorotką Czają. Nota bene Grażynka została później Miss Polski, a Dorotka Miss Polski Nastolatek. Z Dorotką, z racji bliższej odległości między naszymi miejscami zamieszkania, kilkakrotnie po finale się widziałam. Grażynka mieszka we Wrocławiu, trochę daleko ode mnie, ale jak tylko będę miała okazję odwiedzić jej miasto, na pewno się zobaczymy.
Na zgrupowaniu finałowym mieszkałam w pokoju właśnie z Grażynką Domańską, Izą Mularonek, Olą Szklarz. Oczywiście wśród tylu pięknych kobiet zawsze będą i plotki. Pamiętam, że w pokojach typowałyśmy kandydatki do korony. Moje typy w dziewięćdziesięciu procentach sprawdziły się - tytuły zdobyły: Grażyna Domańska, Marta Piechowiak, Monika Miara, Ania Kubiak i oczywiście Dorotka Czaja, na które stawiałam. Wracając do plotek, nieraz słyszałam, że Miss Polski ma zostać dziewczyna, która w rezultacie nie zajęła żadnego miejsca. Wszystkie finalistki powtarzały, aby się już nie starać, że werdykt jest ustalony wcześniej. Dlatego nie powinno się wierzyć plotkom. Jury było międzynarodowe, niektórzy z jurorów widzieli dziewczyny po raz pierwszy na próbie generalnej czy też w dniu koncertu.
Gala finałowa był to świetnie przygotowany spektakl. Pod każdym względem: oryginalna choreografia, pomysłowa reżyseria, oprawa muzyczna oraz piękne stroje.
 
A emocje? Zawsze są. Przed pierwszym wyjściem wszystkie finalistki się stresują, ponieważ jest to bezpośredni kontakt z publicznością oraz jurorami. Przed następnymi pokazami za kulisami panował już spokój. Dla większości z nas była to już tylko zabawa i oczekiwanie na werdykt. Przed ostatecznym ogłoszeniem wyników towarzyszyła nam adrenalina i nadzieja na tytuł. To są niezapomniane chwile.
Co do werdyktu, Grażynka Domańska to mój typ 100%. Pamiętam, że była także faworytką mojej siostry, która powinna przecież kibicować mnie.
Ale i mi się poszczęściło. Zostałam 4 Wicemiss Polski i dziś tytuł ten uważam za ogromny sukces. Choć bezpośrednio po jego zdobyciu, kiedy emocje opadły, czułam lekki niedosyt, myśląc, że mogłam zdobyć więcej. No ale... Każda z dziewczyn przed kamerami mówi, że w wyborach Miss zdobycie tytułu się nie liczy, liczy się tylko zabawa. Ja uważam inaczej. Prawdą jest, że poznajemy nowych ludzi, pracujemy nad pokonaniem tremy, uczymy się mówić nośnie do mikrofonu, sprawdzamy się na scenie, przed kamerami, ale przede wszystkim biorąc udział w takiej imprezie liczymy na zdobycie głównego tytułu. I nie ma co udawać, że jest inaczej.
Reflektory zgasły, scena opustoszała, Joanna z diademem 4 Wicemiss wróciła do Polski i…

Po finale otrzymałam telefon od organizatora konkursu Miss Polski w Warszawie z propozycją wzięcia udziału w Międzynarodowym Konkursie INTER MISS na Ukrainie. Długo się nie zastanawiałam. Z przyjemnością w nim uczestniczyłam, pokonując reprezentantki wielu republik i zdobywając główny tytuł.
 
Do moich obowiązków jako Wicemiss Polski przez rok panowania należała ponadto pełna dyspozycja do zadań powierzonych przez biuro konkursu. Były to np. sesje zdjęciowe, udział w pokazach, targach mody, targach samochodowych. Ale nie było tego aż tak dużo, aby nie można było połączyć nowych obowiązków z życiem codziennym.
Od tamtych chwil upłynęło prawie 20 lat. Co się zmieniło w życiu Joanny Strykowskiej? Jaka jest dziś?

Zmieniło się wszystko. Dziś mieszkam pod Warszawą, wychowujemy z mężem dwoje dzieci. Córka Dominika parę tygodni temu skończyła 18 lat i przed nią matura, syn Oskar ma 16 lat i uczy się w I klasie Technikum Ekonomicznego. Pracuję w administracji samorządowej zajmując się promocją miasta.
 
A konkurs Miss Polski wspominam bardzo miło. Uważam, że warto wziąć w nim udział. Zawsze niby istnieje niebezpieczeństwo niemoralnych propozycji ze strony sponsorów, organizatorów itp. Mnie się to jednak nigdy nie zdarzyło. Od takich ludzi zawsze byłam z daleka. Radzę to każdej dziewczynie, a start w konkursie będzie wtedy samą przyjemnością. Tak, jak dla mnie. Ja pamiętam same plusy: motywacja, rywalizacja, spełnienie marzeń. Bo każda z nas w dzieciństwie chciała przecież zostać księżniczką w błyszczącej koronie. Poza tym udział w konkursie piękności uczy też pewności siebie, która jest bardzo ważna w późniejszym życiu. Poznajemy siebie, dowiadujemy się czym jest rywalizacja, jakie emocje nam towarzyszą i czy umiemy przegrywać. Dziewczyny, startujcie, żeby nie mieć później wyrzutów sumienia, że jednak nie spróbowałyście i nie dałyście sobie szansy!
19:28, katarzyna.zebrowska , Miss Polski 1997
Link Dodaj komentarz »