sobota, 08 lipca 2017
Wywiad z Magdaleną Kucharską

Magdalena Kucharska - reprezentantka Polski na konkursie Miss Earth 2016

Witam Cię Magdo. Od czasu, kiedy wróciłaś z Filipin, minęło już trochę czasu. Kiedy teraz myślisz o konkursie Miss Earth, jakie masz pierwsze skojarzenie?

Swietna przygoda w kraju gorących serc i gorących plaż :)))

No właśnie, zdaje się, że dobrze się czułaś wśród Filipińczyków?

Zachwyciła mnie religijność Filipińczyków, Biblie w hotelowych pokojach, kapliczki na lotnisku - to, że ta wiara nie jest udawana, ale naprawdę bije od nich pozytywna energia i ciepło. O cudownej pogodzie mogłabym napisać epopeję. Jedzenie również jest top. Zniechęcają natomiast straszne korki w Manili.

Filipińczyczy słyną ze swojego zamiłowania do konkursów piękności, wręcz fanatycznego uwielbienia dla Miss w ogóle, a swoich rodaczek – filipińskich Miss w szczególności. Czy było to odczuwalne podczas Waszego zgrupowania?

Najpozytywniejszym aspektem zgrupowania była faktycznie możliwość spotkania z fanami. Na Filipinach rzeczywiście żyje się tymi wyborami. Ludzie wychodzą na ulicę i czekają godzinami, żeby zobaczyć nas przez kilka sekund. Kiedy odmachiwałyśmy albo odpowiadałyśmy, ludzie tańczyli, płakali, modlili się, krzyczeli z radości. To było coś nie do opisania. W Europie takie reakcje są wręcz niemożliwe, nawet jeśli spotkamy króla popu, nikt nie pod podchodzi do tego aż tak emocjonalnie. Tam Miss postrzegane są jak chodzące ideały. Byłam w ciężkim szoku, gdy kiedy wychodziłam na zakupy z ochroną, zaczęło mnie otaczać coraz więcej i więcej fanów, którzy krzyczeli, że kochają Miss Poland i dziękują Bogu, że zesłał im takiego anioła. Hmm, czy to ten blond tak działa?! Haha... A tak bardziej serio, jestem przeogromnie wdzięczna tym ludziom za to, jak bardzo mnie uwielbiali i uwielbiają nadal, za to ile wsparcia i motywacji mi dają. Mimo, że od konkursu minęło kilka miesięcy, calutki czas dostaję wiadomości od najwierniejszych na świecie filipińskich fanów, wysyłają mi wiersze, malują obrazy i prowadzą moja stronę na fb :) Są przekochani!!! Zero krytyki, czyste uwielbienie - da się! Szkoda, że w Polsce jest odwrotnie i miarą sukcesu jest nie ilość fanów, a ilość wrogów.…

Fani Was uwielbiali. A jaka była atmosfera wśród samych uczestniczek? Byłyście raczej rywalkami, czy raczej koleżankami?

Zdecydowanie nad rywalizacją przeważało koleżeństwo, zabawa, nieustanne wygłupy, wzajemne wsparcie. Jestem osobą bardzo otwartą i pozytywnie nastawioną do życia, więc zawsze procentuje to dużą gromadką wspaniałych znajomych. Dziewczyny były naprawdę niesamowite!!! Jeśli jednak miałabym wskazać tylko jedną, z którą najbardziej się zżyłam, to zdecydowanie Miss Chin (była moją współlokatorką podczas ostatnich dni zgrupowania) - Gang Cannio z Szanghaju. Ja uczyłam ją polskiego, ona mnie chińskiego. Oczywiście komunikujemy się zawsze i wszędzie w języku angielskim, ale odmówienie sobie przyjemności posłuchania jak Cannio usiłuje wydusić z siebie: „chrząszcz brzmi w trzcinie” byłoby niewybaczalną głupotą. Nie dawała mi spać, a zamiast tego śpiewała mi romantyczne piosenki. Głos ma naprawdę prześliczny, więc ostatecznie jej śpiewanie przypadło mi do gustu na tyle, że podczas prezentacji talentów ona zadedykowała mi piosenkę, a ja stałam i wiwatowałam podczas całego jej występu. Cały czas utrzymujemy kontakt i spotkamy się jeszcze nie raz i nie dwa...

Zresztą w ogóle nigdy nie zapomnę tych dziewczyn, ich specyficznych, uwarunkowanych inną kulturą zachowań, splecionych z ogromną dawką poczucia humoru. Było dużo akcji, które naprawdę szokowały obserwatorów - niekwestionowanym mistrzem była tu Miss Haiti. Gdy się cieszyła, porywała do tańca najbliżej stojącego człowieka i gdy biedak był nie bardzo zorientowany w sytuacji, dostawał dodatkowo gratis ugryzienie. Haha... Wkręcałyśmy ją często w próbowanie średnio jadalnych elementów dekoracji posiłków, robiłyśmy za jej tłumacza, bo gdy chciała zamówić puder, ze strzępków konwersacji wynikało, że ma on być biały, więc czasem musiałam ją ratować.…

Starałam się być dobrym duchem tych wyborów. Każda z dziewczyn wiedziała, że na Miss Poland zawsze można liczyć, i gdy chce się pożartować, i gdy chce się wypłakać. A łez było sporo, i tych ze szczęścia - bo widoki były boskie, a reakcja publiczności była czymś naprawdę zapierającym dech w piersiach, i tych ze stresu - hejterzy nie próżnują, a zmęczenie spowodowane maksymalnie wypełnionym grafikiem dawało się niektórym we znaki. Duża część dziewczyn nie komunikowała się biegle w języku angielskim, więc trzeba było im wiele rzeczy tłumaczyć w ich języku ojczystym, wymieszanym z okraszonym niewiędnącą sławą językiem pokazywanym. Ja miałam do tego wszystkiego bardzo duży dystans i dzięki temu oprócz bycia Miss, czułam się czasem jak psycholog 24h. Reasumując, byłyśmy misskową rodzinką.

Niemniej jednak 3 ostatnie dni były już przepełnione odrobiną rywalizacji, ale tylko 3 bo tyle czasu realnie trwają próby do finału.

Jakie jest Twoje najzabawniejsze wspomnienie z czasu spędzonego na konkursie?

Zdecydowanie impreza w Pearl Farm Davao - nocne kąpiele w Oceanie Spokojnym, tańce ognia, koncerty - kawałek raju, gdyby nie to, że ganiał mnie jakiś potwór morski, a  na ścieżce do naszej wielkiej willi na drzewie przywitał nas karaluch wielkości ręki :D

A co Cię najbardziej zaskoczyło?

Ilość ochroniarzy była bardzo szokująca. Kiedy chciałam odwiedzić koleżankę obok, a 5 ochroniarzy pod moim pokojem tłumaczyło mi, że ze względów bezpieczeństwa nie mogę opuszczać pokoju ani na krok po 22, bo wszędzie zaczajeni są fani, poczułam się jak prawdziwy więzień sławy. Ochrona towarzyszyła nam dosłownie wszędzie. Zwiedzam zoo, odwracam się, a za mną gromada 100 ochroniarzy. Spytałam, czy chcą chronić mnie przed sową, czy przed gałęziami. Nosili nam parasolki chroniące przed słońcem, odgradzali od tłumów publiczności wyciągającej dłonie etc. Ponieważ lubię być samodzielna, ta cała otoczka trochę mi przeszkadzała. Ich rolę doceniłam dopiero w Davao, gdzie miałyśmy okazję spróbować sportów ekstremalnych w parku Eden. Gdy naprawdę poczułyśmy, co to strach, widok kilkuset ochroniarzy, wojska i dziennikarzy działał kojąco jak nigdy dotąd. Skyride, skyswing i skycycle - zaliczyłam i polecam. Cudowne uczucie, gdy jadąc na podniebnym rowerze ulokowanym jedynie na 2 wąziutkich linach bardzo wysokooo ponad palmami, z przerażeniem machasz roześmianym ochroniarzom na dole i nadziwić się nie możesz, że jeszcze żyjesz, i to jak... :)

No to powiedz jeszcze, co było dla Ciebie najtrudniejsze podczas zgrupowania?

Świadomość, że nie mam ze sobą 13 wielkich walizek z ciuchami od Prady, Versace i Gucci ;( Z takim arsenałem top 3 jest murowane.

No właśnie, bawiłyście się świetnie, ale Miss Earth to jednak przede wszystkim konkurs piękności, zwieńczony wielką galą, podczas której wybrana zostaje najpiękniejsza kobieta na ziemi. Czy w trakcie zgrupowania dało się odczuć faworyzowanie jakichś kandydatek? 

Czy skład Top 16, później Top 4 zaskoczył Cię, czy raczej spodziewałaś się takiego składu? No i co sądzisz o zwyciężczyni - Katherine z Ekwadoru?

Werdykt zaskoczył wszystkich. Wiem, że publiczność też była w szoku, że wybrane dziewczyny nie odpowiadają na pytania po angielsku, tylko proszą o tłumacza mimo, iż pytania były banalne. Szkoda, bo Miss powinna być wzorem i słynąć z perfekcyjnego poziomu komunikacji werbalnej w takim samym stopniu, jak niewerbalnej. Niestety w tym konkursie postawiono tylko na ocenę prezentacji ubrań.

Co do faworyzowania... było bardzo wiele pogłosek o późniejszej Miss Katherine, aczkolwiek uważam, że Miss powinny wykazywać się klasą i po prostu życzyć jej wspaniałego panowania, zamiast skupiać się na domysłach i doniesieniach. Moją faworytką Katherine również nie była, ale serdecznie jej gratuluję :)

Dla mnie numerem 1 była Miss USA - Corrin Stellakis - piękna, naturalna, inteligentna, szczera i dobra. Gdybym miała wytypować top 3 to: 1 miejsce USA, 2 miejsce Bośnia i Hercegowina, 3 Dania.

Jury miało jednak inne typy. Całe Top 4 to dziewczyny z Ameryki Południowej, w pierwszej „8” znalazła się jeszcze Twoja faworytka – Miss USA, Top 16 zasiliła dodatkowo Meksykanka. Dlaczego, Twoim zdaniem, już od wielu lat na konkursach międzynarodowych (w tym również na ME) dominują Amerykanki, a w szczególności Latynoski? Czy jest coś szczególnego, co wyróżnia je spośród dziewczyn z innych kontynentów?

Sama jestem wielką fanką urody Wenezuelek :) Mają w sobie niezmiernie dużo wdzięku, ale o ich sukcesach decyduje perfekcyjne przygotowanie - są tam szkoły dla miss, gdzie dziewczyny długo uczą się, w jaki sposób się poruszać na scenie, w jaki sposób machać do publiczności, w jaki sposób się uśmiechać. Polki też mają olbrzymią ilość seksapilu, ale u Latynosek to wszystko jest wypracowane, starannie szlifowane niczym diament. Mają przepiękne stroje i z niezwykłą precyzją przygotowują stylizacje. Przykład: Miss Wenezueli, która miała w walizkach popakowane przez jej managera torby z ubraniami z naklejonymi karteczkami typu "Słońce, ten zestaw na środę event bla bla bla; ten na śniadanie, ten na konferencję..." plus list motywacyjny na każdy tydzień zgrupowania. To niesamowita dbałość o szczegóły typu: tatuaż na nadgarstku widoczny podczas machania do publiczności, przeogromna ilość kosmetyków do pielęgnacji, szpilki zakładane nawet, gdy wybieramy się na siłownię etc. A o tym, że Latynoski kochają operacje plastyczne, wiedzą chyba wszyscy, więc zrobiony nos i biust nie spowoduje tam najmniejszego zdziwienia.

A jak oceniasz swój występ? Czy jesteś zadowolona, czy odczuwasz niedosyt i może chciałabyś coś poprawić, zmienić? 

Jestem zadowolona - publiczność mnie uwielbiała. Makijażyści zachwycali się moim typem urody i spiskowali dołożenie mi drugiej szarfy - Miss Francji. Oczywiście wolałam zostać przy swojej jednej :) Haha... Dzięki udziałowi w konkursie Miss Earth mam wiele propozycji. Było już 3,5 miesiąca w Paryżu. Teraz chwilka na relaks z rodzinką, bo jest ona dla mnie najważniejsza, a wiadomo, że mama tęskni :) A co później? Mam oferty zarówno z Azji, jak i ze Stanów Zjednoczonych, więc na pewno sobie troszkę jeszcze pozwiedzam :)

A czy chciałabym coś zmienić? Zawsze można coś zmienić na lepsze! Gdy będę wysyłana na kolejny konkurs, będę stosować się do cennych wskazówek, jakich na konkursie ME udzieliło mi Jury. Podstawą jest garderoba, absolutnie konieczny jest sztab stylistów i kilkanaście walizek wypchanych po brzegi gotowymi stylizacjami, które będą powodowały nieustanny zachwyt. Czas zgrupowania to trochę modowy teatr. Musisz wyglądać bosko zarówno na śniadaniu, na konferencji, jak i na bankiecie. Więc potrzeba naprawdę dużej ilości ubrań robiących wrażenie. Charakter i inteligencja zawsze są atutem, ale to dzięki garderobie się wygrywa. Chciałabym wystąpić w Miss Universe w przyszłości i wtedy będąc mądrzejsza o wszystkie doświadczenia, zaprezentować mój Ukochany Kraj dużo lepiej, najlepiej jak się tylko da! :)

Przeżyłaś wspaniałą przygodę. Czy jest ktoś, komu chciałabyś za to szczególnie podziękować?

Rodzinie, że dzielnie wytrzymuje wszystkie moje wojaże i zawsze wspiera, Mojej Manager Serafinie za to, jakim świetnym przykładem kobiety sukcesu jest dla mnie, Panu Bogu za to, że zawsze mam szczęście i sobie samej za to, że nie boję się walczyć o marzenia.

Zaczął się rok 2017. Wkrótce poznamy Twoją następczynię. Nauczona swoim doświadczeniem, jakimi kryteriami powinno się Twoim zdaniem kierować polskie jury, wybierając kolejną Miss Earth Poland?

Musi być przebojowa, zdeterminowana w walce o sukces i świadoma tego, że będzie reprezentowała nasz kraj i jak wielka jest to odpowiedzialność.

A kiedy już rozpocznie przygtowania do konkursu Miss Earth o czym musi pamiętać? Jakich trzech rzeczy absolutnie nie może zabraknąć w jej walizce?

Sukni finałowej, która olśni wszystkich, wcześniej przetestowanych wygodnych i wysokich szpilek oraz ulubionego kremu, który będzie dawał efekt wypoczętej buzi, bo podczas zgrupowania śpi się naprawdę mało.

A gdybyś mogła dać jej tylko jedną, najważniejszą radę, to co byś powiedziała?

Musi zwrócić uwagę na perfekcyjny dobór ubrań każdego dnia - trzeba mieć idealnie dopasowaną stylizację na każdą okazję. Jury zdradziło mi sekret podczas oceny Miss: 70% to strój, 20% zachowanie na scenie, a TYLKO 10% to uroda, bo na finałach międzynarodowych każda Miss jest przecież piękna...

Jakie 3 cechy charakteru są niezbędne, aby przetrwać zgrupowanie konursu Miss Earth?

Optymizm w stopniu zaawansowanym, determinacja oraz umiejętność autoprezentacji i robienia perfekcyjnego pierwszego wrażenia.

No to już zupełnie na zakończenie zdradź, jaka jest Twoja recepta na urodę i na to, żeby być zauważoną?

Jak najwięcej uśmiechu ;)

I na koniec pochwalę się, że zaczęłam studia prawnicze na Harvardzie. Extension, więc będę mogła pewną część zajęć odbyć online. Mimo, że na wyborach Miss oceniana jest tylko zewhętrzna otoczka, uwielbiam łamać stereotypy, a miss Poland jeszcze na Harvardzie chyba nie było ;)

M. Kucharska

M. Kucharska

M. Kucharska

M. Kucharska

09:59, katarzyna.zebrowska , Misstory
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 listopada 2016
Magdalena Kucharska

Po rocznej przerwie konkurs Miss Earth 2016 wrócił na Filipiny. Polską reprezentantką, po raz drugi z rzędu, była ambasadorka Miss Egzotica International. Tym razem wybór padł na Magdalenę Kucharską. Magda ma 24 lata, mierzy 175 cm wzrostu, a jej wymiary to 88/58/88. Blondwłosa radomianka jest doświadczoną modelką, ale niestety nie pomogło jej to w odniesieniu sukcesu i z październikowego konkursu Miss Earth wróciła na tarczy.

Tytuł Miss Earth 2016 przypadł w udziale Katherine Elizabeth Espín Gómez z Ekwadoru, a całe Top 4 pochodzi z Ameryki Południowej.

21:28, katarzyna.zebrowska , Misstory
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 października 2016
Zdjęcia od Magdaleny Ho

Zdjęcia z prywatnego archiwum Magdaleny Ho - reprezentantki Polski na konkursie Miss Earth 2015

Zdjęcia od Magdaleny Ho

Zdjęcia od Magdaleny Ho

Zdjęcia od Magdaleny Ho

Zdjęcia od Magdaleny Ho

Zdjęcia od Magdaleny Ho

21:21, katarzyna.zebrowska , Misstory
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 września 2016
Wywiad z Magdaleną Kucharską

Magdalena Kucharska - reprezentantka Polski na konkursie Miss Earth 2016

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss we wrześniu 2016 roku

Konkurs Miss Earth jest bardzo szczęśliwy dla Polek. Spośród trzynastu reprezentantek naszego kraju, które dotychczas brały w nim udział, aż osiem odniosło większe lub mniejsze sukcesy. Czy do tego grona dołączy Magdalena Kucharska? Poznajmy tegoroczną Miss Earth Poland.
Nazywam się Magdalena Kucharska. Mam 175 cm wzrostu i wymiary 88/58/90. Jestem zodiakalnym Strzelcem, który zawsze osiąga zamierzony cel. Staram się każdego dnia udowadniać światu, że warto marzyć i kochać życie, wtedy ta dobra energia do nas wróci. Nigdy nie wierzyłam w stereotypy i konwenanse. Staram się wytyczać własną ścieżkę na przekór wszystkiemu, kreować, zamiast powielać schematy. Urodziłam się w malutkiej, ale bardzo malowniczej miejscowości Milejowice.
Mój tata umarł, gdy miałam 5 lat. Mam cudowną mamę i dwóch, kochanych starszych braci. Rodzina jest dla mnie najważniejsza! Udział w programie Top Model TVN zaowocował przeprowadzką do Warszawy. Modeling zawsze traktowałam jako hobby, miły dodatek do normalnego życia. Zrobiłam licencjat z psychologii edukacji. Podczas studiów uczestniczyłam w projekcie Erasmus w Chorwacji na temat zrównoważonego rozwoju. Miałam wtedy okazję prowadzić zajęcia o ochronie środowiska dla dzieci z chorwackich szkół i zaprezentować efekty sesji w sukniach recyklingowych. Następnie ukończyłam studia podyplomowe na SWPS z negocjacji i mediacji jako najmłodsza studentka od czasu utworzenia tego kierunku. Podczas studiów podyplomowych rozpoczęłam studia magisterskie na kierunku stosunki międzynarodowe i dyplomacja publiczna w Collegium Civitas. Podczas studiów pracowałam w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w departamencie współpracy z Polonią i Polakami za granicą, w wydziale projektów a potem w wydziale finansów. Wielomilionowe zestawienia w exelu i wizyty z dokumentami u wiceministra są bardzo miłym wspomnieniem:). Zamierzam związać swoją przyszłość z dyplomacją - pracować w polskich konsulatach i ambasadach. Drugi rok studiów magisterskich będę kontynuować we Francji w Instytucie Nauk o Stosunkach Międzynarodowych - Ileri Paris. 
Obecnie mieszkam drugi miesiąc w Paryżu - mam tu kontrakt modelingowy i oprócz sesji zdjęciowych, jestem ambasadorką najbardziej eksluzywnych restauracji i klubów. Mam kilka pomysłów biznesowych związanych z promowaniem i tworzeniem marki luksusowej oraz wprowadzeniem aplikacji skierowanej do elitarnej grupy odbiorców, tzw. VIP. Marzę o skończeniu jeszcze dwóch kierunków studiów magisterskich: finansów międzynarodowych na Hec Paris i nauk politycznych na Harwardzie. Miejmy nadzieję, że się uda! Uważam, że holistyczny rozwój jest bardzo ważny i piękna kobieta to ta, która ma seksowne ciało, dobre serce, jest inteligentna i zaradna. Zawsze tryskam pozytywną energią. Nie lubię monotonii, kocham rywalizować i stawiać sobie kolejne poprzeczki coraz wyżej i wyżej.
Jak doszło do tego, że to Magdalena będzie reprezentować Polskę na konkursie Miss Earth? Jakie są jej dotychczasowe doświadczenia związane z wyborami Miss?
Jestem niezmiernie szczęśliwa, że będę mogła reprezentować mój ukochany kraj w konkursie Miss Earth. Brałam udział w projekcie Miss Egzotica i zostałam jedną z delegatek Miss Earth Poland 2016. Jury zadecydowało o tym, że to ja polecę na Filipiny. Mam juz doświadczenie, jeśli chodzi o międzynarodowe konkursy piękności - reprezentowałam Polskę w Seulu podczas światowego finału Miss Supertalent i zdobyłam tytuł Miss Best Swimsuit of The World 2016. Był to debiut Polski w tym cieszącym się olbrzymią popularnością w Azji konkursie, dlatego jestem szczęśliwa, że udało mi się wrócić z nagrodą. Mam też na koncie tytuł Miss Globe International Poland i czekam na ogłoszenie terminu i miejsca finału międzynarodowego, w którym wezmę udział. Udział w takich międzynarodowych konkursach jest genialną okazją do poznawania ludzi z rożnych zakątków globu, a wiadomo, że takie kontakty można potem mądrze wykorzystać. 
Konkurs Miss Earth to jeden z najpopularniejszych międzynarodowych konkursów piękności na świecie. Magda zapewne poznała już jego specyfikę. W jaki sposób przygotowuje się zatem do wzięcia udziału w tym wydarzeniu?
Konkurs Miss Earth jest w Top 5 wyborów piękności. Bardzo cenię ten konkurs za przekaz, za to, że obliguje Miss nie tylko do uśmiechania się do kamer, ale również do bycia ambasadorkami ochrony natury, do troski o naszą Matkę Ziemię. Uroda zawsze przyciąga, więc warto wykorzystywać ją w dobrej sprawie. Jak już wcześniej wspomniałam, w czasie studiów prowadziłam zajęcia o ochronie środowiska dla dzieci z chorwackich szkół i zaprezentowałam efekty sesji w sukniach recyklingowych. Kiedy tylko uda mi się wyrwać z Paryża na kilka dni, chciałabym nagrać w Polsce kilka filmików promujących sadzenie lasów, recykling, oszczędzanie energii i nakłonić do niegenerowania niepotrzebnych odpadów. Póki co przygotowuję się do konkursu Miss Earth od strony estetycznej i językowej. Pod czujnym okiem paryskiej stylistki przygotowuję garderobę i kosmetyki. Natomiast suknia narodowa i finałowa będzie przygotowana przez moją znajomą warszawską projektantkę. Jeśli macie jakieś sugestie, bardzo chętnie ich wysłucham :) Moim atutem jest doświadczenie zarówno w modelingu, jak i w konkursach piękności. Jestem pewna, że konkurs Miss Earth będzie kolejną świetną przygodą i mam nadzieję, że mój ognisty temperament udzieli się jury i publiczności. 
Dziękuję mojej cudownej managerce Serafinie Ogończyk-Mąkowskiej za ogromne wsparcie i największe dzięki Najwyższemu, że tak układa plan mojego życia, że jest ono fascynującą przygodą... :) 
Dziękuję, Magdalena Kucharska, Ambasadorka Miss Egzotica, Miss Earth Poland 2016 i pozdrawiam wszystkich Czytelników Globmiss!
 
18:22, katarzyna.zebrowska , Misstory
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 maja 2016
Wywiad z Magdaleną Ho

Magdalena Ho - reprezentantka Polski na konkursie Miss Earth 2015.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w grudniu 2015 r.

Witam Cię Magdo! Od konkursu Miss Earth minęło kilka tygodni, pewnie zdążyłaś już nieco ochłonąć. Jak wrażenia?

Pierwsze skojarzenie, kiedy myślę o Miss Earth to zdecydowanie przygoda życia. Jestem niesamowicie szczęśliwa, że mogłam uczestniczyć w tak wspaniałym przedsięwzięciu. To doświadczenie wzbogaciło mnie pod wieloma względami i na zawsze wspomnienia zostaną ze mną. Jedno jest pewne - będę miała o czym opowiadać wnukom! :)
Ale niczym Was nie zaskoczę. Uważam, że wszystko, co się dzieje na Miss Earth, jest publikowane na portalach społecznościowych, czy przez media.

Z którą dziewczyną najbardziej się lubiłaś w trakcie zgrupowania ME? Czy atmosfera była sympatyczna, czy też dało się odczuć rywalizację?
Niezwykle zaprzyjaźniłam się z jedną z moich współlokatorek - Marią, Miss Earth Szwecji. Pomagałyśmy sobie nawzajem w codziennych przygotowaniach do konkursowych aktywności, tj. robiłyśmy makijaż czy włosy, pożyczałyśmy sobie ubrania. Byłyśmy jak siostry. Cały czas utrzymujemy ze sobą kontakt i mamy w planach wspólne wakacje. 
Atmosfera na Miss Earth była fantastyczna, ponieważ ze wszystkimi dziewczynami bardzo zżyłyśmy się ze sobą i czułyśmy się jak jedna wielka rodzina. Oczywiście jest to konkurs piękności, więc była wyczuwalna nutka rywalizacji, jednak pomimo intensywnego trybu życia bardzo dobrze się razem bawiłyśmy. Bywały również ciężkie momenty, chwile zwątpienia, tęsknota za bliskimi, ale wszystkie razem dawałyśmy sobie mnóstwo pozytywnej energii i wspierałyśmy się nawzajem.
Co Ci się najbardziej podobało w czasie zgrupowania Miss Earth i co było dla Ciebie najtrudniejsze? Jak oceniasz organizację zgrupowania?
Podczas zgrupowania najbardziej podobały mi się odwiedziny u jednego z naszych sponsorów Cocowee, gdzie spędzałyśmy aktywnie czas z osobami niepełnosprawnymi oraz robiłyśmy kartki świąteczne na aukcję charytatywną. Pomimo, iż byłam bardzo dobrze przygotowana na konkurs talentów uważam, że było to dla mnie najtrudniejsze wydarzenie ze względu na stres. Niestety nie udało mi się wygrać żadnego medalu, jednak usłyszałam wiele dobrych słów oraz zobaczyłam prawdziwe łzy wzruszenia, także czuję się spełniona :)
Nie mam żadnych zarzutów co do organizacji zgrupowania. Sądzę, że wszystko było bardzo dobrze zaplanowane i organizatorzy dbali o nas najlepiej jak mogli.

Co Cię najbardziej zaskoczyło w czasie trwania konkursu i jakie są Twoje najzabawniejsze i najgorsze wspomnienie z tego czasu? A może jest coś, czego żałujesz? 
Najbardziej zaskoczyła mnie ogromna różnica kulturowa między dziewczynami. W jednym miejscu przebywały 92 dziewczyny, każda z innego kraju! Uwielbiałyśmy opowiadać sobie o tym, jak jest w naszych krajach oraz słuchać nawzajem naszych opowieści. Świat jest niesamowicie różnorodny i ciekawy. Zdecydowanie moim najzabawniejszym wspomnieniem są wygłupy razem z Miss Szwecji każdego dnia.

Najgorsze wspomnienia mam z dnia trzeciego, kiedy złapała mnie ogromna tęsknota za rodziną oraz chłopakiem. Miałam nawet myśli, że chcę jak najszybciej wrócić, ale szybko zniknęły pod wpływem innych dziewczyn :). Niczego nie żałuję i nie będę żałowała! :)
Nieodłącznym elementem każdego konkursu piękności są krążące w kuluarach plotki, sensacyjki, skandale. Jak było na konkursie Miss Earth 2015?
Bardzo głośno było o Miss Tajwanu, która napisała do swoich dyrektorów krajowych o tym, że nie dostajemy jedzenia i jesteśmy źle traktowane. Organizatorzy Miss Earth Tajwan wrzucili na swojego fanpage’a oraz rozesłali po portalach zdjęcia rzekomego lunchu, który składał się z kanapek oraz kolacji - makaronu z sosem pomidorowym z napisem, aby ktoś ratował ich podopieczną, która jest obecnie w Austrii, gdyż jest głodzona oraz że Miss Earth oraz cała ich organizacja jest najgorsza na świecie. Chciałabym zdementować tą plotkę, ponieważ nie uważam, żebyśmy dostawały mało jedzenia. Poza tym często również chodziłyśmy na różnego rodzaju kolacje do restauracji, gdzie było bardzo wiele przysmaków :). Mogę na koniec napisać, że z pewnością nie chodziłyśmy tam głodne!
Jak oceniasz organizację gali finałowej? Jaka atmosfera panowała w trakcie samego koncertu finałowego? 
Organizację gali finałowej oceniam jako bardzo dobrą, tym bardziej, że pierwszy raz konkurs odbył się nie na Filipinach, a w Austrii. Podczas konkursu finałowego wszystko już było dopięte na ostatni guzik, także z dziewczynami została nam tylko wspólna motywacja i oczywiście… świetna zabawa na scenie! :)
Jak oceniasz werdykt jury w konkursie Miss Earth, co sądzisz o zwyciężczyni - Angelii z Filipin, czy była Twoją faworytką? Czy w trakcie zgrupowania dało się odczuć faworyzowanie jakichś kandydatek? Od czego, Twoim zdaniem, zależy sukces na konkursie Miss Earth?
Angelia jest przesympatyczną dziewczyną, aczkolwiek nie nawiązałam z nią bardzo bliskich relacji. Moją faworytką była Miss Australii, ponieważ sądzę, że posiadała wszystkie cechy, które powinna mieć Miss oraz świetnie wykorzystałaby tytuł do dobrych celów oraz projektów. Skład Top 16 nie był do końca zaskoczeniem, aczkolwiek uważam, że kilka dziewczyn bardziej zasługiwało na to, aby się w nim znaleźć. Skład Top 4 w 100% trafiłam :).

O sukcesie w konkursie Miss Earth decyduje nie tylko uroda, ale też ambicja, zaangażowanie, przebojowość i dobre nastawienie.
A jakie wrażenie wywarła na Tobie ustępująca Miss Earth, również z Filipin?
Jamie Herrell według mnie jest kobietą godną naśladowania. Wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie swoją pozytywną energią i wiecznym uśmiechem. Pomimo swoich sporych osiągnięć, 
pozostała normalną dziewczyną, dopiero na scenie przemienia się w gwiazdę.
A jak oceniasz swój występ? Czy jesteś z niego zadowolona, czy może chciałabyś coś poprawić, zmienić?
Szczerze mówiąc jestem zadowolona z mojego występu, ponieważ dałam z siebie 100% i bardzo ciężko pracowałam, aby jak najgodniej zaprezentować nasz kraj. Oczywiście zawsze może być lepiej, dlatego teraz, po konkursie, nie spoczęłam na laurach. Wręcz przeciwnie, zamierzam aktywnie działać w Polsce :)
Co przywiozłaś sobie z konkursu Miss Earth?
Przywiozłam ze sobą do kraju ogrom przepięknych wspomnień, cudownych znajomości, kontakty, przyjaźnie, które zostaną na lata, ale także pamiątki materialne. Otóż panuje na konkursie Miss Earth zwyczaj, że każda uczestniczka przywozi ze swojego kraju prezent dla reszty dziewczyn, także mam piękny upominek od każdej reprezentantki i każdy z osobna ma dla mnie ogromne znaczenie sentymentalne. W mieszkaniu mam dla nich specjalną, honorową półkę, która zawsze będzie mi przypominać o cudownym czasie spędzonym na Miss Earth.
Czy podczas konkursu otrzymałaś jakieś ciekawe propozycje? Czy ten wyjazd będzie tylko jednorazową przygodą, czy też zaowocuje jakimiś kontraktami na przyszłość?
Miejmy nadzieję, że zaowocuje, jednak wiem, że wszystko jest teraz w moich rękach. Ciężką pracą będę dążyła do spełnienia marzeń, aczkolwiek nie ukrywam, że chcę się teraz skupić na nauce, gdyż edukacja jest dla mnie najważniejsza. 
Dziękujemy Ci bardzo zarówno za ten wywiad, jak i za godne reprezentowanie Polski.
Ja również chciałabym teraz złożyć podziękowania:
* przede wszystkim dziękuję Pani Serafinie Ogończyk-Mąkowskiej za danie mi tak ogromnej szansy, za troskę przez całe zgrupowanie, za pomoc, za otuchę, za wszystko! 
* dziękuję mojemu chłopakowi Patrykowi Brdej oraz rodzicom i przyjaciołom za najlepsze wsparcie na świecie! Bez Was byłoby mi niesamowicie ciężko. Dziękuję za to, że jesteście!
* dziękuję firmie MOSH Natalii Moszyńskiej oraz firmie Desperado London za przepiękne sukienki, które na Miss Earth zrobiły furorę :)
* dziękuję moim fanom za codzienne wiadomości z miłymi słowami i otuchą, jesteście najlepsi!!!
* i dziękuję Wam - Globmiss za wsparcie i relacje :)
15:53, katarzyna.zebrowska , Misstory
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15