środa, 16 czerwca 2010
Miss Polonia 1987 na YouTube

M. Nowosadko na MW '87 - prezentacja w strojach narodowych

http://www.youtube.com/watch?v=w0o13himXTM&feature=related

M. Nowosadko na MW '87 - prezentacja w kostiumach kąpielowych

http://www.youtube.com/watch?v=xvRcCRnJj1w&feature=related

M. Nowosadko na MW '87 - prezentacja Top 12 w kostiumach kąpielowych

http://www.youtube.com/watch?v=2JEi9HClKpM&feature=related

M. Nowosadko na MW '87 - wywiad z Top 12

http://www.youtube.com/watch?v=iwD7Afs-NzM&feature=related

M. Nowosadko na MW '87 - pytanie finałowe (Top 6)

http://www.youtube.com/watch?v=AucuQRulYUI&feature=related

10:19, katarzyna.zebrowska , Miss Polonia 1987
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 listopada 2009
Monika Nowosadko
Zdjęcie z jubileuszowego folderu: "Miss Polonia 80-lat; 1929-2009", którego jestem współautorką. Cena folderu: 30 zł. Do nabycia u mnie :) Zainteresowanych proszę o kontakt. Więcej »
Miss Polonia 1987
Strona z jubileuszowego folderu: "Miss Polonia 80-lat; 1929-2009", którego jestem współautorką. Cena folderu: 30 zł. Do nabycia u mnie :) Zainteresowanych proszę o kontakt.
piątek, 30 października 2009
Wywiad z M. Nowosadko

Monika Nowosadko - Miss Polonia 1987; III Vicemiss World '87; reprezentowała Polskę na konkursie Miss International '87.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w październiku 2009 roku.

Kolejne szczeble na drabinie sukcesu, czyli tak to się zaczęło...

Kiedy w roku 1987 w Kołobrzegu po raz pierwszy zorganizowano eliminacje do konkursu  Miss Polonia, moja  siostra Anita została zaproszona do pomocy i konsultacji startującym dziewczętom.  Zaproponowała, żebym jej towarzyszyła.  Niespodziewanie organizatorzy oraz  fotoreporterzy zainteresowali się moją osobą i obwołali mnie najpiękniejszą poza konkursem.  Potraktowałam to jako miłe zdarzenie. Organizator wyborów – Zbigniew Mieszczak oraz fotoreporter  Jerzy Patan  dzwonili do moich rodziców, aby namówili  mnie do udziału w kolejnych eliminacjach. Myślę, że bez wsparcia ukochanych rodziców, nie podjęłabym nawet próby udziału w konkursie. Mówili: „to może być fajna przygoda, dlaczego nie?”. To oni również najbardziej mnie w tym wszystkim wspierali i pomagali. W Sanatorium Dziecięcym NBP w Dźwirzynie, gdzie pracowałam jako 22–letnia nauczycielka klas I-III,  dostałam dzień wolny i pojechałam do Koszalina na eliminacje wojewódzkie. Tak zaczęła się moja przygoda z konkursem Miss Polonia.

W Koszalinie zdobyłam tytuły Miss Województwa i Miss Publiczności. Następnym etapem był wyjazd do Szczecina na finał regionalny Miss Pomorza Zachodniego. Ile było przed nim biegania przy załatwianiu sukienek, szukaniu butów, a w tamtych czasach nie było dużego wyboru w sklepach. Bardzo serdecznie wspominam panie z Koszalina, które przyjechały ze mną do Szczecina: kosmetyczkę Mirkę oraz fryzjerkę Zdzisię, które nawet potrafiły ukryć się w szafie (był z tego niezły ubaw), aby pomóc mi przed samym wyjściem na scenę.

W Szczecinie nie zawiodłam publiczności, która wybrała mnie na swoją Miss, a jurorzy na Miss Pomorza Zachodniego. Byłam bardzo szczęśliwa, ale bałam się wybiegać myślami zbytnio w przyszłość. Półfinały ogólnopolskie odbyły się w Lubinie, w ich wyniku znalazłam się w  finałowej piętnastce.

Nie ma róży bez kolców, czyli słodki smak zwycięstwa zaprawiony goryczą...

Od początku atmosfera wyborów nie była najlepsza, przekonałam się o tym na dwóch zgrupowaniach – w Karpaczu i Wieżycy. Na pierwszym, „przyjaźniłam” się z największą faworytką. Mieszkałyśmy razem, poznałam jej znajomych, ulubione miejsca w Warszawie. Jak się okazało na drugim zgrupowaniu, to wszystko było grą w niesmacznym stylu. Przyjaźń z Wioletką Mikołajczyk z Łodzi (mieszkałyśmy razem w Wieżycy) również była chwilowa. Dziewczęta podzieliły się na grupki i stronnictwa.  Byłyśmy zamknięte w ośrodku, bez możliwości odwiedzin, a telefony do rodziców były sporadyczne i  jak pamiętam, pełne rozpaczy – „zabierzcie mnie  stąd!”.  Atmosferę psuły również informacje medialne, które od początku faworyzowały niektóre z nas. Odnosiło się wrażenie, że wybór  najpiękniejszej Polki już został dokonany, więc po co urządzać finał ?!

Na zgrupowaniach uczyłyśmy się współzawodnictwa, dyscypliny, dobrego zachowania, ubierania się, podczas układów choreograficznych – gracji ruchów, czyli wszystkiego, co pomaga  zareklamować  siebie. Pod koniec zgrupowania odbył się plener fotograficzny, a nad wszystkim trzymała pieczę nieoceniona p. Irenka Barszczewska oraz choreograf Janusz Dąbrowski.

31 lipca 1987 roku w Operze Leśnej w Sopocie odbyła się wielka gala, która wtedy, jak mówiono, miała dopełnić  formalności. Stało się całkiem inaczej.

Występy na scenie, jury, widownia, trema, niesamowite przeżycia  i … konferansjer ogłasza, że tytuł Miss Publiczności i tytuł Najpiękniejszej Polki 1987 roku przypadł mnie -  Monice Nowosadko. Zaskoczenie, radość i szczęście oraz pełne zazdrości spojrzenia zawiedzionych faworytek. Bal odbywał się w hotelu „Gdynia’’ w Gdyni, a ja z najbliższymi bawiłam się świetnie i cieszyłam  z osiągniętego sukcesu.

Jako,  że nie ma róży bez kolców, jeszcze tego samego wieczoru ostry protest złożyły panie jurorki, które podobno głosowały inaczej, niż to zostało zapisane w protokole. Oczywiście sensacja! Dla mnie bardzo przykra. Musiałam odpowiadać na setki niedelikatnych pytań i zaprzeczać temu, że miałam wpływ na werdykt. Plotka robi swoje, ale starałam się tym nie przejmować i chronić przed skutkami zawiści. Powiedziano mi : „Moniś, nieważne, co mówią, ważne, że mówią !”

Podróże i spotkania, czyli barwne życie Najpiękniejszej w PRL

Z perspektywy czasu oceniam wygraną w konkursie Miss Polonia, jako miłe i niespodziewane wydarzenie, które na krótko zmieniło moje życie.  Stałam się bardziej dojrzała, samodzielna i asertywna. Jednocześnie zawsze pozostawałam sobą.

Szczególnie mile wspominam powrót do Kołobrzegu moją nagrodą – Toyotą Corolla 1800 diesel, gdzie zgromadzeni ludzie  przed moim domem rodzinnym urządzili mi serdeczną owację. Czekali na mnie do późnego wieczora z gratulacjami. Następnego dnia zostałam zaproszona do kołobrzeskiego urzędu miasta, gdzie doznałam zaszczytu oficjalnego powitania przez władze. Już na godzinę przed spotkaniem  kołobrzeżanie, wczasowicze i turyści  zebrali się przed urzędem.  Było to przed południem, w ciepły, słoneczny dzień.  Nie mogliśmy się przedrzeć przez tłum zgromadzonych. Przy wejściu powitał mnie wiceprezydent Kołobrzegu i przynoszący szczęście kominiarz. Na zakończenie wizyty poproszono, abym podeszła do otwartego okna… To był niesamowity widok!  Ludzie spontanicznie skandowali moje imię. Byłam zawstydzona i wzruszona, nie spodziewałam się takiego zainteresowania i takiej euforii.  Mój ukochany Kołobrzeg cieszył się, że ma Miss Polonię, cieszył się  z mojego sukcesu.

Biuro Miss Polonia przygotowało dla mnie dokładny grafik zajęć i spotkań. Rok „królowania‘’ upłynął  na podróżach, na które złożyły  się atrakcyjne wyjazdy zagraniczne  ( miałam okazję zwiedzić  m.in. Stany Zjednoczone z  Alaską włącznie, Japonię i prawie całą Europę Zachodnią) oraz  udział w różnego rodzaju imprezach, konkursach regionalnych, ale również szeregu  spotkań w Polsce – z młodzieżą w szkołach, w domach dziecka, w jednostkach wojskowych,  gdzie doświadczyłam  ogromnej  sympatii ze strony widzów. Mile wspominam  obecność na różnego rodzaju imprezach targowych, udział w programie radiowym „Rozmowy nocą” z  Zygmuntem  Chajzerem, obecność na wyścigach samochodowych, festiwal muzyki włoskiej w Zamościu i przemiłego Krzysia Antkowiaka oraz p. Jacka Cygana,  zespół  VOX  i innych artystów polskiego kina i estrady, których miałam możliwość spotkać.

Byłam jurorką w  wyborach najpiękniejszej Litwinki w Wilnie, zorganizowanych tam po raz pierwszy po II wojnie światowej. Bardzo ciepło wspominam  spotkanie z najwybitniejszym polskim himalaistą – nieżyjącym  Jerzym Kukuczką . Miałam przyjemność razem z p. Jerzym otwierać  bal  sylwestrowy w Golubiu Dobrzyniu. Jerzy Kukuczka ( przemiły człowiek, pogodny i wesoły) sporo niższy, szukał każdego podwyższenia, żeby się zrównać ze mną w tańcu. Było to bardzo zabawne.

W okresie kiedy byłam Miss, każdego dnia otrzymywałam wiele listów, na które zwyczajnie nie miałam czasu odpowiedzieć. Jeden z listów pochodził od  Faith Nowosadko z Trenton w New Jersey  w USA.  Faith przeczytała artykuł w jednej z lokalnych gazet o nowo wybranej Miss Polonia. Ponieważ zastanowiło ją podobieństwo naszych nazwisk, postanowiła dokładnie zbadać swoje drzewo genealogiczne. Przesłałam zdjęcia do Trenton, jedna z pożółkłych fotografii przedstawiała jej ciotkę. Okazało się, że pradziadek mojego ojca Antoniego i pradziadek Faith byli braćmi. Ten ostatni wyemigrował do Ameryki pod koniec XIX wieku. I tak odnalazłam krewną, którą miałam możliwość odwiedzić podczas pobytu w Chicago, gdzie przebywałam na zaproszenie Firmy Polamer, jednego ze sponsorów  konkursu.

Świat u stóp, czyli konkursy międzynarodowe

Wraz z kilkoma finalistkami Miss Polonia wzięłam udział w Międzynarodowym Konkursie Modelek w Mediolanie. Wróciłam tam po przekazaniu korony następczyni. Podpisałam trzyletni kontrakt z agencją modelek Flash di Idea Model. Szybko zrozumiałam, że bieganie na castingi, przymiarki, pozowanie do zdjęć, pokazy, to nie jest to, co chciałabym w życiu robić. Samotność i tęsknota  spowodowały, że nie wypełniłam kontraktu do końca i wróciłam wcześniej do kraju. Zostały mi na pamiątkę piękne zdjęcia.

Po konkursie modelek wyjechałam  do Paryża, gdzie po raz pierwszy spotkałam „misski” z innych krajów. Razem poleciałyśmy  do Tokio na wybory Miss International. Było to kolejne przeżycie, fascynacja zupełnie inną kulturą i zwyczajami. Japończycy mają poczucie wyjątkowości w przekonaniu o własnej odmienności. Są bardzo grzeczni, uczynni, ale trzeba jednak bardzo uważać na gesty  i słowa, gdyż łatwo ich urazić. Nie sposób opisać bogactwa i różnorodności  potraw jakie serwują. Pamiętam, że uczono nas pewnych zasad kulturalnego posługiwania się pałeczkami. Po raz pierwszy byłam tak daleko od domu, po raz pierwszy nikt z Biura Miss Polonia mi nie towarzyszył. Byłam zdana tylko na siebie, ale szybko znalazłam bratnią duszę w osobie  Miss Belgii. Konkurs wygrała Miss Meksyku, ja niestety nie dostałam się do ścisłego finału.

Po tym doświadczeniu rozpoczęłam przygotowania do konkursu Miss Świata,  który był wyjątkowy. Wzorowa organizacja, bogaty program kulturalny, fachowe przygotowania choreograficzne.  Zgrupowanie odbyło się na Malcie. Mieszkałam w pokoju z Miss Szwajcarii – Gabrielą Bigler, która przywiozła  walizkę czekoladek i bezkarnie się nimi objadałyśmy. Wciąż utrzymujemy ze sobą kontakt, co jest bardzo miłe.   

Finał konkursu odbył się w Londynie w Royal Albert Hall. Byłam w gronie 78 uczestniczek – najpiękniejszych dziewcząt z całego świata. To było duże wyróżnienie. Udało mi się zachować swobodę, może dlatego, że nie traktowałam tego występu, jak i pozostałych – wcześniejszych  i późniejszych – w kategoriach „być albo nie być”. Oprawa konkursu była wspaniała, a kiedy wyczytywano półfinałową dwunastkę, miałam wątpliwości, czy wyczytali Miss Poland, czy Miss Holland?!

Ostatecznie zajęłam czwarte miejsce i zostałam III-vice Miss Świata. Podczas finału koronowane są tylko Miss oraz I-vice i II-vice. Puchar, szarfę i owacje dostałam na balu koronacyjnym, gdzie moim tanecznym partnerem tego wieczoru był Rick Astley (piosenkarz, który był gwiazdą koncertu finałowego Miss Świata). Wygrała Austriaczka – Ulla Weigerstorfer.  Mówiono, że konkurs niesprawiedliwy – dużo polityki, układów – ja byłam dumna, że wzięłam w nim udział. W kraju przyjęto tę wiadomość życzliwie, nareszcie przestano kwestionować werdykt z wyborów Miss Polonia 1987 w Sopocie.

Jakby zwieńczeniem mojego „panowania” były wybory Miss Europa, organizowane przez Włochów na Sycylii. Ten konkurs wspominam najmilej, choć był to prawdziwy maraton. Najpierw dwadzieścia panien z Europy spotkało się na sesji fotograficznej w Paryżu, gdzie odbywały się przymiarki eleganckich strojów, a potem był wielki show telewizyjny. Kolejnym punktem była wycieczka do ówczesnego RFN i prezentacje finalistek w Hamburgu, Bremie, Hanowerze i Frankfurcie nad Menem, a następnie  tygodniowe zgrupowanie w Rzymie (występy w telewizji Rai Uno) i wyjazd na Sycylię do miasteczka Ragusa.  W „Teatro 2000” miał się odbyć wybór najpiękniejszej na kontynencie. Wszędzie traktowano nas jak gwiazdy, najlepsze hotele, bankiety i wyśmienici goście. Spotkałam się z dziewczętami z poprzednich konkursów, nasze relacje były bardziej sympatyczne i na luzie. Było dużo śmiechu i wspólnej zabawy.

Wygrała Włoszka, a ja zostałam  I-vice Miss Europa 1988 roku.

Życie bez blasku fleszy, czyli Monika Nowosadko dzisiaj

Od kilkunastu lat pracuję w  firmie komputerowej, gdzie panuje miła, wręcz rodzinna atmosfera.  Komfortem dla mnie jest to, że wracam do domu i nie muszę już myśleć o pracy.                              

Mój dom  to szczęśliwe dzieci i  kochający mąż, który jest moim przyjacielem i na którego zawsze mogę liczyć.  Mam to, o czym zawsze w życiu marzyłam, czuję się spełniona i nie tęsknię za rozgłosem oraz sławą  związaną z show biznesem – nie jest mi to potrzebne. Najważniejsze, że  kocham i jestem kochana. Wiem, że nie muszę być najlepsza i najpiękniejsza.

Nie da się porównać konkursów Miss Polonia organizowanych w PRL-u, a współcześnie. Obecnie obowiązują zupełnie inne trendy i  jest więcej podobnych imprez. Wszystkiemu towarzyszy wszechobecna reklama i komercja. Nie wiem, czy teraz zainteresowanie wyborami Miss jest większe, czy też mniejsze, ale może ono wynikać z dużo bogatszej oferty rozrywkowej.

Z  braku czasu nie oglądam konkursów piękności. Jednak zawsze wiem, jak wygląda i kto jest obecnie nam panującą Miss Polonią. Życzę jej zawsze dużo szczęścia i samych dobrych ludzi na swej drodze.

A czy namawiałabym córkę na udział w wyborach?  Uważam, że to powinna być jej suwerenna decyzja. Gdyby jednak wahała się i prosiła o radę, opowiedziałabym jej o blaskach i cieniach udziału w konkursie, żeby łatwiej jej było dokonać wyboru.

Konkursowi Miss Polonia z okazji  80- lecia, życzę wszystkiego, co najlepsze i żeby nie dał się wyprzedzić konkurencji.  A naszym nowym Miss  sukcesów na arenie międzynarodowej.

22:40, katarzyna.zebrowska , Miss Polonia 1987
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 maja 2009
Miss Polonia 1987

Finał Miss Polonia '87

Organizator: Biuro Miss Polonia przy Stowarzyszeniu Przyjaciół "Expressu Wieczornego"

Data i miejsce: 31 lipca 1987 r.; Opera Leśna w Sopocie

Reżyseria: A. Fedorowicz

Scenariusz: J. Chmielewski

Scenografia: Ł. i B. Sobczakowie

Choreografia: W. Gruca i J. Dąbrowski

Prowadzenie: J. Świerczyński i W. Szaranowicz

Gwiazdy wieczoru: W. Gąsowski, A. Rosiewicz, Grupa VOX, Alex Band Aleksandra Maliszewskiego

Jury: J. Wandycz (przewodniczący), Z. Nasierowska, B. Tyszkiewicz, M. Piwowski, E. Krakowska, B. Łazuka

Laureatki:

Miss Polonia - Monika Nowosadko

Vicemiss Polonia - Joanna Śledzicka i Bogna Sworowska

Konkursy międzynarodowe:

  • Monika Nowosadko - Miss International '87 (Japonia)
  • Monika Nowosadko - Miss World '87 (Londyn) - 4 miejsce
  • Monika Nowosadko - Miss Europe '88 (Sycylia) - I Vicemiss Europe '88
***
Od 1987 r., przez dwa lata, nagrodą główną dla Miss Polonia stała się Toyota Corolla 1800 diesel.  31 lipca  w Operze Leśnej w Sopocie Giselle Jeanne-Marie Laronde z Trynidadu i Tobago, Miss World '86, ukoronowała na MISS POLONIA '87 22-letnią blondynkę, MONIKĘ NOWOSADKO z Kołobrzegu, mierzącą 175 cm wzrostu. Jej wybór wzbudził wiele kontrowersji i spekulacji zarówno wśród członków jury, jak i publiczności. Jednakże uroda panny Moniki obroniła się sama, a werdykt polskiego jury uwiarygodnił, dzięki prestiżowym sukcesom międzynarodowym jakie Miss Polonia '87 - nauczycielka, pracująca z dziećmi w jednym z sanatoriów dziecięcych w Dźwirzynie - odniosła za granicą.

Monika Nowosadko nadal mieszka w Kołobrzegu.

Wśród 15 finalistek, największymi konkurentkami Moniki Nowosadko do korony Miss Polonia były dwie Vicemiss - Joanna Śledzicka
modelka, studentka Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych z Łodzi i modelka Mody Polskiej Bogna Sworowska, dwudziestolatka, blondynka z Warszawy. Zwłaszcza ta ostatnia była wielką faworytką konkursu. Po udziale w wyborach Miss Polonia Bogna zrobiła międzynarodową karierę jako modelka. Pojawiła się m. in. jako pierwsza Polka na okładce amerykańskiej edycji "Playboya" w 1993 r. Obecnie mieszka w Warszawie.




----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wyniki Miss World 1987:

1  Austria  Ulla Weigerstorfer (Queen of Europe)
2  Wenezuela  Albani Josefina Lozada Jiménez (Queen of Americas)
3  Islandia  Anna Margret Jonsdóttir
4  Polska  Monika Ewa Nowosadko
5  Kolumbia  Claudia Mercedes Escobar Zapata
11:29, katarzyna.zebrowska , Miss Polonia 1987
Link Dodaj komentarz »