piątek, 29 maja 2009
Wywiad z K. Borowicz

Katarzyna Borowicz - Miss Polonia 2004; Miss Earth Water (II Vicemiss Earth) 2005; Queen of Europe i III Vicemiss World 2004

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w marcu 2009 roku.

Droga na szczyt

Kwiecień 2004 r. - przygotowania do matury... Znajomy mojego taty, który pracował z nim w gazecie, był organizatorem regionalnym wyborów Miss Polonia Południowej Wielkopolski. Namawiał mnie do udziału w tym konkursie. Nie byłam od razu zdecydowana. Generalnie od zawsze myślałam o pracy modelki. Wiedziałam, że te dwa światy -miss i modelki- różnią się od siebie. Bardzo się różnią...
Nie byłam pewna, jaką podjąć decyzję również dlatego, iż finał miał odbyć się 2 dni przed maturą. Chciałam zostać w domu i uczyć się.
Wszyscy dookoła, znajomi, rodzina, mówili, abym spróbowała...Ostatecznie namówiła mnie do tego koleżanka Magda Fabiszak, która była Miss Regionu z poprzedniego roku, a zarazem udało jej się dostać do finału Miss Polonia 2003. Poniekąd właśnie to mnie zachęciło. Pamiętałam, jak trzymałam za nią kciuki i chciałam, aby to ona założyła koronę Miss Polonia 2003.
Zdecydowałam się wystartować. Stwierdziłam, że być może otworzy mi to jakieś drzwi. Nigdy wcześniej nie byłam nawet w Warszawie, całe życie mieszkałam w Ostrowie Wielkopolskim. Gdzieś w głębi siebie wiedziałam, że chcę się stamtąd wyrwać.

Finał Miss Polonia Południowej Wielkopolski wygrałam. Magda zakładała mi koronę.
Niby chciałam wygrać, niby wcale mi na tym nie zależało. Nie byłam pewna swoich sił. Chwilę przed ogłoszeniem werdyktu w trakcie przerwy Magda podeszła do mnie i powiedziała: „No niestety Kasiu...” Stwierdziłam: o.k., spróbowałam, nie udało się...Trudno się mówi. Chwilę potem, scena, ogłoszenie werdyktu: „Miss Polonia Południowej Wielkopolski została...” Paweł - organizator, prowadzący - wyczytuje moje nazwisko! Haha..., a Magda wkłada mi koronę na głowę... Byłam w szoku, bo nastawiłam się, że to nie ja...Pamiętam ten moment do dziś. Potem dość długo śmiałyśmy się z Magdą z kawału, jaki mi zrobiła.
Tym bardziej się cieszyłam, ponieważ 2. Vice Miss Regionu została wspólna koleżanka Magdy i moja, Monika Mocna. Wiedziałam, że teraz czekają nas półfinały konkursu Miss Polonia i Monika pojedzie ze mną, nie będę sama. Gdyby nie ten fakt nie wiem, czy bym tam pojechała.

Ale zrobiłam to... Miałam wyjechać o 7.00 rano z Ostrowa, przede mną była perspektywa kilkugodzinnej jazdy do Siedlec, na drugi koniec Polski. Zaspałam...Koleżanka, fryzjerka, która od dziecka zajmowała się moimi włosami, jedna z osób, które najbardziej trzymały za mnie kciuki, obudziła mnie o 7.30. Szybko pomogła mi się spakować, ubrać, pojechałyśmy po Monikę i ruszyłyśmy w drogę. Całą przespałam.
Dojechałyśmy spóźnione. Na szczęście przyjęli nas na eliminacje.
Do domu wróciłam z szarfą finalistki Miss Polonia 2004. Cieszyłam się. Kolejny etap w moim życiu zaliczony!

Zwariowany rok z koroną na głowie

2004 r...Tak naprawdę... Był to zwariowany rok. Odwrócił moje życie do góry nogami. Nie sądziłam, że w tak krótkim czasie może przytrafić mi się tyle niesamowitych wrażeń. I tych dobrych, i tych najgorszych....

Zgrupowanie przedfinałowe oraz galę finałową konkursu Miss Polonia wspominam bardzo miło. Jak zwykle byłam niepewna swoich sił i nieświadoma urody. Całe zgrupowanie i finał zastanawiałam się, która z dziewczyn wygra. W mojej skali ocen byłam na ostatnim miejscu, a tu miłe zaskoczenie...
Największe emocje towarzyszyły mi podczas wycztywania nazwisk do Top 5. Byłam naprawdę w szoku, że przechodzę każdy kolejny etap konkursu tak po prostu.
Byli ze mną moi rodzice, brat i ciocia. Cały czas świetnie się bawiłam na scenie zapominając o tym, że jest to finał konkursu Miss Polonia i na żywo oglądają mnie miliony Polaków. Ja po prostu tam byłam, a obecność rodziców sprawiła, że zapomniałam o tym, co się tak naprawdę dzieje.
Pamiętam twarze i miny rodziców podczas, gdy ogłaszano werdykt jury. Tata tak bardzo chciał, abym wygrała...Bałam się o jego zdrowie, aby nic mu się nie stało. Tak bardzo się tym przejął. Udało się, jego marzenie spełniło się...A moje? Ja jak zwykle byłam w szoku zadając sobie pytanie: ”Ja??? Przecież tam było tyle ładnych dziewczyn...”

Był to naprawdę zwariowany rok...Miesiąc po finale Miss Polonia, 3 tygodnie przed wylotem do Chin na konkurs Miss Świata, zmarł mój tata...Najgorsza rzecz, która mogła mi się przydarzyć w życiu...To czekało na mnie. Wiedziałam, że ten moment kiedyś nastąpi, nie wiedziałam, że tak szybko. Nie spodziewałam się, że akurat teraz... Wtedy, gdy wszystko mi się układa... gdy moje życie nabiera tempa... przynosi sukcesy. Byłam bliska załamania i podjęcia decyzji o zostaniu w domu i nie pojechaniu na Miss World. Nie chciałam tam lecieć. Wiedziałam, że będę tam sama, świeżo po takiej tragedii. Będę musiała się uśmiechać, udawać, że jestem szczęśliwa.
Rodzina podjęła za mnie decyzję o wyjeździe. Wszyscy mówili, że tata tego bardzo chciał i bardzo mi kibicował...Pojechałam tam dla niego. Z drugiej strony bardzo dobrze mi ten wyjazd zrobił, nie miałam czasu o myśleć o swojej tragedii, w momentach, gdy było mi przykro, miałam wokół siebie wspaniałe koleżanki, które bardzo pomogły mi w pozostaniu w dobrej kondycji psychicznej. Byłam w Chinach, daleko od domu, od swojego dotychczasowego życia. Poznałam mnóstwo ludzi.

Tym razem byłam świadoma powagi sytuacji, tego, że to konkurs Miss World !
Zajęłam 4. miejsce. Takiego sukcesu dla Polski nie było od 12-stu lat. Byłam dumna z siebie. Gdybym została w domu... Nie spróbowała swoich sił... To było wspaniałe uczucie przechodzić każdy etap najważniejszego konkursu piękności na świecie pomyślnie. Wspomnienia z wyborów Miss Świata na zawsze pozostaną w mojej pamięci.
Wróciłam do Polski. Na lotnisku na mój powrót czekało mnóstwo ludzi. Nie przypuszczałam, że mój sukces odbije się aż takim echem. Już w samolocie czytając Gazetę Wyborczą zobaczyłam swoje zdjęcie z finału...Wow, to było naprawdę coś!
Kiedy czekałam na bagaż, podeszli do mnie jacyś ludzie informując, że wszyscy na zewnątrz się niecierpliwią. Pomyślałam: „Jacy wszyscy???” Nie spodziewałam się, że na mnie, Kasię Borowicz, będzie czekało mnóstwo fotoreporterów, Biuro Miss Polonia i mój narzeczony...
Jest to kolejny moment mojego życia, który pamiętam doskonale.
Byłam wykończona po 20-sto godzinnej podróży z Chin, a zarazem rozbita emocjonalnie. A jednak zaraz po powitaniu, prosto z lotniska, pojechałam do dziecięcego szpitala onkologicznego, gdzie czekały na mnie tłumy małych pacjentów. Cieszył mnie fakt, że sprawiłam przyjemność swoją osobą wspaniałym dzieciakom.
Potem wspólnie z narzeczonym pojechaliśmy do Ostrowa. Na dole, przed moim blokiem, czekali fotoreporterzy. Była godzina 22.00, chciałam tylko iść spać i wypocząć, a tu przede mną było mnóstwo wrażeń.
W domu czekała cała rodzina, bardzo zniecierpliwona. Moi wspaniali sąsiedzi i rodzina, ustroili klatkę schodową, a na drzwiach wisiała wycięta z papieru korona z napisem "Queen Kasia ". Boże, jakie to było wspaniałe uczucie! Poczułam się wyjątkowo, wszyscy zaczęli mnie traktować jak nie tą samą Kasię, która miesiąc wcześniej była dokładnie tą samą osobą, tylko bez tytułu 3. Vice Miss Świata.
Następne dni w domu wyglądały podobnie do tych zaraz po finale konkursu Miss Polonia. Non stop dostawałam SMS-y z gratulacjami, nawet od osób, których nigdy w życiu nie widziałam, nie znałam. Wszyscy gratulowali, nawet ci, których znałam jedynie w dzieciństwie. Przez ten czas czułam się naprawdę wyjątkowo. W międzyczasie udzielałam setek wywiadów, miałam mnóstwo sesji zdjęciowych, mój telefon miał tzw. gorącą linię. Dopiero po jakichś 2 tygodniach, jak wszyscy ochłonęli, miałam czas dla siebie, czas na odpoczynek w gronie rodziny. A potem zajęłam się obowiązkami Miss Polonii. Podróżowałam po całym kraju, uczestniczyłam w eventach, pokazach mody, nadal udzielałam wywiadów, odwiedzałam chore dzieci, domy starców. Poznałam tysiące ludzi. I zawsze wszyscy chcieli ze mną zdjęcie i autograf :) (ciekawe, czy mają je do dzisiaj).

Poza 4. miejscem w konkursie Miss World, zajęłam jeszcze później 3. miejsce w konkursie Miss Earth 2005 i 4. miejsce w konkursie Miss Europe 2006. Od czego, moim zdaniem, zależy sukces na konkursie piękności? Myślę, że zarówno w konkursie Miss Polonia, jak i na konkursach międzynarodowych osobowość jest najważniejsza. Przecież każda z nas będąc finalistką Miss Polonia czy konkursu międzynarodowego jest piękna.

To, co najważniejsze

W 2004 roku miałam 19 lat. Byłam po maturze, w trakcie wybierania studiów. Byłam zagubiona, nie wiedziałam, co dalej ze sobą zrobić, szukałam swojej drogi w życiu. I to mi chyba nadal zostało. Aczkolwiek teraz wiem, że muszę podejmować decyzje. Jestem starsza, beztroskie życie nastolatki skończyło się. Wtedy... po prostu żyłam każdym dniem. Brałam to, co mi życie przyniosło. Poniekąd tak jest do dzisiaj, lecz teraz jestem bardziej świadoma wszystkiego, co spotyka mnie w życiu..

Zaraz po finale konkursu Miss Polonia powiedziałam Karolinie Goraździe, że współczuję sama sobie. Nie byłam zadowolona ze swojej wygranej. Nie wiem czemu. Teraz się z niej bardzo cieszę, bo otworzyła mi wiele nowych drzwi.
Wszystko, co mam dzisiaj, zawdzięczam konkursowi Miss Polonia. Gdyby nie ten konkurs, nie poznałabym tylu wspaniałych ludzi. Dzięki udziałowi w tej imprezie poznałam Elę Wierzbicką, Martę Matyjasik - wspaniałe dziewczyny, z którymi łączy mnie przyjaźń. Cieszę się również ze znajomości z Karoliną Gorazdą, która jest wspaniałą osobą. Cieszę się, bo miałam okazję poznać wszystkie Miss Polonia, wszystkie zwyciężczynie konkursu z lat ubiegłych, które mają te same doświadczenia z innej perpektywy, inne przygody związane z konkursem. Są to rzeczy, których nie dałoby mi żadne inne doświadczenie w moim życiu.

Nie wiem, co by ze mną teraz było, gdybym się nie zdecydowała. Start w konursie był najlepszą decyzją w moim życiu.
Wszystko to, co przeżyłam w ciągu tego roku, bardzo mnie ukształtowało, miało wielki wpływ na moje życie. Musiałam bardzo szybko z młodej, żyjącej beztrosko nastolatki, stać się kobietą. Wszyscy ode mnie tego oczekiwali. Było to dość duże obciążenie psychiczne, ale dałam radę. Dzięki temu dziś mam zupełnie inny pogląd na świat. Na wszystko patrzę z przymrużeniem oka, analizuję i staram się podejmować trafne decyzje w każdej sytuacji.

Dzięki wygranej w konkursie Miss Polonia odwiedziłam Chiny, Filipiny, Ukrainę. Między innymi wyjazdy konkursowe uświadomiły mi, że świat jest piękny i zachęciły do podróżowania, zwiedzania, stałam się ciekawa świata. Co roku staram się wyjechać gdzieś daleko i zobaczyć miejsca, w których jeszcze nie byłam.

Co mi zostało do dziś po tamtym zwariowanym roku??? To, że będąc Miss Polonia musiałam zawsze dobrze wyglądać, przez co często patrzyłam w lustro. Tak jest do dziś. Nie przejdę obojętnie nawet obok wystawy sklepowej, gdzie w szybie mogę zobaczyć swoje odbicie. Muszę zawsze wyglądać nienagannie. Nie wyjdę w miejsce publiczne bez makijażu i dobrze dobranego ubrania. Chcę zawsze wyglądać modnie i odpowiednio do sytuacji.

Poza tym mam mnóstwo zdjęć, pamiątek z konkursów międzynarodowych, mnóstwo znajomości, które utrzymuję do dzisiaj. Założyłam sobie profil na stronie Facebook między innymi po to, by odszukać wszystkie koleżanki z konkursów międzynarodowych i aby pozostać z nimi w kontakcie.

Katarzyna dzisiaj

Jeszcze przed finałem Miss Polonia zakochałam się...Jestem z tym mężczyzną do dzisiaj, bardzo szczęśliwa, to już prawie 5 lat...

Pełniąc obowiązki Miss Polonia poznałam Martę Jakoniuk, która była finalistką Miss Polonia w 2005 roku. Zaprzyjaźniłyśmy się. Potem Marta została bookerką w agencji modelek, zwerbowała mnie do niej i rok temu wysłała do Mediolanu. Tak mi się spodobało, że postanowiłam po raz kolejny odwrócić życie do góry nogami. Podjęłam decyzję, że chcę w Mediolanie zostać i zamieszkać. Zwariowałam na punkcie tego miasta, na pukcie mody. Uczę się włoskiego, pracuję jako modelka, w tej chwili w jednej z najlepszych agencji modelek na świecie Elite Milano. Każdego dnia otwierają się nowe drzwi. Są to rzeczy, o których marzyłam w dzieciństwie. Moje sny się spełniają. Świadomie kieruję każdym krokiem, świadomie podejmuję każdą decyzję.
Mam plany związane z Mediolanem. Dzięki pracy modelki poznaję nowych ludzi. W przyszłości chcę pracować w telewizji lub w branży modowej. Zostać menedżerem znanej marki. To są na razie plany i marzenia, ale wiem, że jeśli cierpliwie, konsekwentnie dążymy do celu, wszystko może się udać. Na razie, kiedy jestem w Polsce, prowadzę program „Babskim okiem” w telewizji internetowej Lecha Poznań.
Do realizacji planów, poza cierpliwością i konsekwencją, niezbędne jest także pozytywne myślenie. Po śmierci taty zawsze myślę pozytywnie. Wiem, że on nade mną czuwa i wszystko, co się teraz wokół mnie dzieje i działo po jego śmierci, jest wynagrodzeniem za to, ze odszedł...

Dzięki konkursowi Miss Polonia spełniły się moje życzenia. Teraz ja, z okazji 80-cio lecia konkursu, życzę mu, aby przetrwał kolejne 80 lat albo i dłużej, może nawet 800...

08:29, katarzyna.zebrowska , Miss Polonia 2004
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 maja 2009
Miss Polski 1990

Finał Miss Polski '90

Organizator: Missland

Data i miejsce: 6 lipca 1990 r., Opera Leśna w Sopocie

Prowadzenie: Z. Chajzer, K. Zawidzka, N. Gocławska

Gwiazdy wieczoru: K. Prońko, M. Rodowicz

Jury: hr. W. Dzieduszycki

Laureatki:

Miss Polski - Ewa Szymczak

Vice Miss Polski - Beata Sudolska i Lidia Banach

Konkursy międzynarodowe:

  • Ewa Szymczak - Miss International '90 (Japonia) - Top 15
  • Ewa Szymczak - Miss World '90 (Londyn) - Top 10
  • Ewa Szymczak - Miss Baltic Sea '90 (Finlandia) - II Vicemiss Baltic Sea '90
  • Ewa Szymczak - Miss Europe '91 (Senegal) - Top 13
  • Beata Sudolska - Queen of the World '90 (Niemcy) - 5 miejsce

***

W 1989 roku, w wyniku zmian ustrojowych i przekształceń własnościowych, wybory Miss w Polsce się sprywatyzowały. Dotychczasowe Biuro Miss Polonia, działające pod egidą Stowarzyszenia Przyjaciół Expressu Wieczornego", podzieliło się na dwie konkurencyjne spółki. Pierwsza, funkcjonująca pod dotychczasową nazwą - Biuro Miss Polonia - organizowała nadal konkurs Miss Polonia; druga - Missland - stała się od 1990 roku organizatorem konkursu Miss Polski.

Gala, wieńcząca pierwszą edycję tych wyborów, odbyła się 6 lipca 1990 r. w Operze Leśnej w Sopocie, z udziałem 27 finalistek. Gościem honorowym była Miss World '89, Polka, Aneta Kręglicka, która miała dokonać koronacji nowo wybranej Miss. Na podium stanęły: Lidia Banach z Olsztyna (II Vicemiss) - studentka Wyższej Szkoły Pedagogicznej, Beata Sudolska ze Szczecina (I Vicemiss) - studentka Instytutu Kultury Fizycznej Uniwersytetu Szczecińskiego oraz MISS POLSKI '90, mierząca 172 cm wzrostu 23-letnia blondynka, EWA SZYMCZAK z Łodzi. Miss Ewa była studentką chirurgii  na Akademii Medycznej i modelką "Telimeny", znała język niemiecki i francuski. Najpiękniejsza Polka otrzymała w nagrodę czarną Toyotę Corollę,  wycieczki na Węgry i do Paryża, a także m.in...konia wierzchowego pełnej krwi angielskiej. Dwie Vicemiss zostały obdarowane Fiatami 126p.

Zobacz

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Spółka Missland w 1991 roku zorganizowała po raz pierwszy w Polsce międzynarodowy konkurs piękności - Queen of Europe '91. W trakcie gali finałowej, która odbyła się 20 lipca w Operze Leśnej w Sopocie, korona Queen of Europe trafiła do Miss Polski - Ewy Szymczak.  I Vice Queen została Turczynka Derya Yalcin, a II Vice Queen Litwinka Dalia Leleivaite.

Więcej

10:45, katarzyna.zebrowska , Miss Polski 1990
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 maja 2009
Wywiad z M. Matyjasik, cz. II
Marta Matyjasik - Miss Polonia 2002; Miss Earth Water (III Vicemiss Earth) 2003; reprezentantka Polski na konkursach: Miss World 2002 oraz Miss International 2004.
Wywiad, przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w marcu 2009 roku.
Podróże w koronie

Zwiedziłam Karaiby, Japonię, Chiny, Nigerię, Filipiny i wróciłam do wielu miejsc, w których wcześniej byłam. Najpiękniejsze są Karaiby, chociaż najładniejsze i najbardziej barwne morze jest na Filipinach, w okolicach Oceanu Spokojnego. Najmniej podobało mi się w Nigerii, ale to nie było dla mnie zaskoczeniem. Byłam przygotowana na ten widok - obraz biednych dzieci, ludzi żyjących w nędzy i ubóstwie, mieszkających w szałasach i lepiankach, żyjących na łonie natury…Afryka taka już jest. Specyfika tego regionu świata.
Wzięłam udział w czterech międzynarodowych konkursach piękności - Miss World, Miss Europe ( zostałam IV vice Miss), Miss Earth ( III vice Miss), Miss International - te, na których odniosłam sukces były ok., po Miss World i Miss International pozostał niesmak.
Myślę, że akurat moje sukcesy i porażki wynikały z mojej ogólnej kondycji. Czasami miałam dobre samopoczucie, czułam się pewna siebie i bezkonkurencyjna, a czasami jakby powietrze ze mnie uchodziło..i tak właśnie było na MI i MW.
Miłe przeżycia i doświadczenia podczas pobytu na zgrupowaniu tych konkursów przysłoniła porażka związana z nie zakwalifikowaniem się do finału. Nie umiem o tym mówić inaczej. Mając silnie zakorzenioną w sobie potrzebę rywalizacji, długo nie mogłam pogodzić się z tym, że poległam. Byłam tak wściekła, że po powrocie z Miss World oznajmiłam w Biurze, że nigdzie więcej nie jadę, dlatego też Pani Bogusia z Panem Michałem (ówczesny zarząd Biura Miss Polonia) postanowili wysłać na Miss Universe Iwonkę Makuch. Z czasem emocje osłabły i postanowiłam spróbować swoich sił w kolejnym konkursie…Później sama prosiłam Biuro żeby wysłało mnie gdzieś jeszcze. To wciąga jak narkotyk.. Podróże, poznawanie świata i ludzi, bywanie w wykwintnych miejscach, na dostojnych galach. Czysta przyjemność.

Miss Idealna

Ciężko udzielać komuś rad. Trzeba być sobą. Jeśli dziewczyna w sobie nie ma "tego czegoś", tej iskry, błysku w oku i temperamentu, to ciężko ją tego nauczyć i radzić. A to, z wyjątkiem oczywiście walorów zewnętrznych, jest najważniejsze. Musi wiedzieć, że chce w czymś takim uczestniczyć i mieć do tego przekonanie. Zdarzają się czasami takie dziewczyny, które roztaczają wokół siebie aurę, od których bije pozytywna energia i ciepło. Takie, jeśli do tego jeszcze są piękne, są zwyciężczyniami.
Uważam, że Miss trzeba się urodzić. "Ona" musi to lubić. Jeśli dziewczyna tego nie czuje, pomimo pracy włożonej w jej doskonalenie i naukę, marny będzie efekt końcowy całego przedsięwzięcia. Myślę tutaj o konkretnych przykładach, ale przytaczać nazwisk nie będę.
Do walorów osobowościowych i walorów urody, dziewczyna wyjeżdżająca na konkurs międzynarodowy powinna zadbać o swoją garderobę. To bardzo ważne, jak kandydatka na Miss "się nosi". Styl dla miss jest raczej odgórnie narzucony. Musi mieć klasę, elegancję, być kobietą glamour i bardzo stylową. Czasami ( w miarę potrzeby - trzeba umieć wyczuć sytuację, bo można przesadzić i zadziałać na swoją niekorzyść ) trochę przerysowaną, lekko wyzywającą i krzykliwą ( w swoim stylu ). Sposób wypowiadania się także odgrywa ważną rolę. Istotne jest wydobycie ładnej, ciepłej barwy głosu i dobra dykcja - to co się mówi, jest ważne tylko w 20%. 50% to wygląd, 30% - barwa głosu, a reszta jakość wypowiedzi, czyli to, o czym mówimy i co mówimy. Smutne to, że tak mało istotna jest treść, ale jest to prawda poświadczona wieloma przykładami tzw. "z życia wziętymi"...Kończąc swój wywód na temat idealnej Miss pragnę dodać także, że nie mam nic przeciwko operacjom plastycznym...Jeśli dziewczyna zauważa w sobie jakieś niedoskonałości, a decyduje się na udział w konkursie piękności, to czasami drobna korekta może zmienić nasz wygląd bardzo na korzyść - co w efekcie zwiększa szanse na wygraną.

Marta dzisiaj

Marta dzisiaj jest inną kobietą...Przede wszystkim jest KOBIETĄ:-) Ciągle jestem otwarta, kontaktowa, uśmiechnięta, widząca świat w kolorowych i pełno optymistycznych barwach. Dziś jednak czuję się bardziej niezależna, pewna siebie, jestem dojrzalsza i bogatsza o nowe doświadczenia i sytuacje jakie towarzyszyły mi od momentu włożenia korony Miss Polonia 2002.
Myślę, że po zdobyciu korony oprócz tego, że twardo stąpam po Ziemi, jestem tak samo pozytywną, pełną energii, otwartą osobą. Kiedy wygrałam, miałam 20 lat, żyłam marzeniami, byłam łatwowierna, trochę naiwna. Teraz jestem realistką. Stawiam sobie oczywiście cele, które małymi krokami realizuję. Jednak postrzegany przeze mnie świat nie jest już widziany w samych kolorowych barwach, kolor różu jest lekko przybrudzony. Potrafię dostrzec niebezpieczeństwa sytuacji, mniej emocjonalnie podchodzę do wszystkiego, nieświadomie racjonalizuję rzeczywistość. To wynika jednak nie z faktu zdobycia tytułu, a z dojrzałości, tego że jestem starsza.

W dalszym ciągu mieszkam w stolicy...z przerwą 1,5-roczną na pobyt w Trójmieście. Mój czas w modelingu już minął, a tak naprawdę to zastanawiam się, czy w ogóle nadszedł… Wciąż hobbystycznie prowadzę imprezy plenerowe, tematyczne, czasami robię zdjęcia dla firm lub przy jakichś przedsięwzięciach. Ze względu na swoje zainteresowania z przyjemnością współpracuję z Biurem Miss Polonia. Jestem chyba jedyną lub jedną z niewielu Miss, które utrzymują kontakt zarówno z laureatkami konkursu, jak i finalistkami z poszczególnych lat. Czasami czuję się jak "spoiwo" łączące przeszłość konkursu z przyszłością:-) I z wszystkimi dziewczynami wydaje się, że mam dobre relacje… Temat Miss Polonia traktuję jako formę czegoś, co mnie interesuje, co jest ciekawe, coś, co uwielbiam. Jednak jak każdy dorosły człowiek prowadzę również życie zawodowe, które skupia się wokół pracy w banku, gdzie jestem Menedżerem Sprzedaży w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Moim zadaniem jest koordynowanie sprzedaży w trzech regionach, tj. na Dolnym Śląsku, w woj.zachodniopomorskim i na Podlasiu. Po ukończeniu studiów licencjackich w Warszawie oraz magisterskich z politologii na Uniwersytecie Gdańskim, rozpoczęłam studia doktoranckie o profilu ekonomicznym na SGH w Kolegium Gospodarki Światowej. Planuję otworzyć przewód doktorski jeszcze w tym roku. Czy mi się uda?….zobaczymy!

Moja córka będzie Miss Polonia!!! Może zajdzie nawet dalej niż ja:-) W latach kiedy ja byłam dzieckiem, kiedy dorastałam - moi rodzice nie mieli jeszcze świadomości, jak mnie i moją siostrę ukierunkować. Ja już wiem, że moje dzieci będą od małego szukać swojej drogi i swoich zainteresowań, aby później móc się w tym kierunku rozwijać. Dobra szkoła - przede wszystkim! Nauka języków, sport, zajęcia dodatkowe takie jak taniec, śpiew…To wszystko kształtuje małego człowieka, buduje jego charakter, urozmaica osobowość, uczy zachowań w sytuacjach, w których trzeba się zmierzyć z konkurencją.

80-cio lecie konkursu Miss Polonia

Czy nadal interesuję się konkursami piękności? Oczywiście! To połowa mojego życia:-) Śledzę konkursy w miarę możliwości. Obserwuję największe z nich, oglądam finały - staram się nigdy nie przegapić gali MU, gdyż to wg mnie najlepszy i najbardziej spektakularny konkurs piękności na świecie. Uważam, że konkurs Miss Polonia się nie zmienił…Jest nadal organizowany w taki sam sposób - w regionach odbywają się finały regionalne, później jest organizowany ćwierćfinał, półfinał ogólnopolski itd. W porównaniu z okresem, kiedy ja brałam w nim udział, różni się tym, że zwiększyła się liczba regionów i tym, że aktywnie pozyskuje się sponsorów z rynku, w związku z czym laureatki konkursu są bardziej widoczne na zewnątrz. Zauważalne jest dbanie o to, by dziewczyna bywała w mediach i na dużych eventach. To jest bardzo in plus.

Z okazji przypadających w tym roku 80-tych urodzin konkursu Miss Polonia dalszych sukcesów życzę szanownemu Biuru Miss Polonia:-)
Dużo udanych kampanii reklamowych z udziałem laureatek, dużo pomysłów marketingowych i pr-owych….i oczywiście kolejnych "trafionych" Miss Polonia!!


22:01, katarzyna.zebrowska , Miss Polonia 2002
Link Dodaj komentarz »
Wywiad z M. Matyjasik, cz. I
Marta Matyjasik - Miss Polonia 2002; Miss Earth Water (III Vicemiss Earth) 2003; reprezentantka Polski na konkursach: Miss World 2002 oraz Miss International 2004.
Wywiad, przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w marcu 2009 roku.
Ambitna studentka

Jako 20-latka byłam dziewczyną zdeterminowaną, ambitną, która jasno określała swoje cele. Jednak zawsze towarzyszył mi brak zorganizowania i lekka chaotyczność.
W 2002 roku kontynuowałam naukę w College'u dla obcokrajowców w Kothen ( okolice Lipska ), gdzie zdałam europejską maturę. Po ukończeniu tej uczelni długo zastanawiałam się, czy nie zostać na studiach w Magdeburgu. Kusząca była perspektywa otrzymania zagranicznego dyplomu na jednej z najbardziej renomowanych europejskich uczelni. Nie do końca chyba jednak odpowiadała mi wizja polskiego studenta w Niemczech, który aby przetrwać jest ciągle na tzw. "garnuszku" u rodziców, spędza codziennie czas w studenckim klimacie, a wakacje upływają mu na ciężkiej, fizycznej pracy na plantacjach owoców lub przy taśmach produkcyjnych w niemieckich fabrykach. To do mnie nie przemawiało i dlatego po zdobyciu tytułu Miss Polonia postanowiłam wrócić do Polski na studia. Z perspektywy czasu decyzji swojej nie żałuję. W 2003 roku przeniosłam się do Warszawy i rozpoczęłam naukę w SGGW w Warszawie, na kierunku socjologia.

Początek przygody z konkursami piękności

Konkurs Miss Polonia to prawie całe moje życie - mogę to powiedzieć z pełną odpowiedzialnością - mimo swoich 26-ciu lat już 17 lat interesuje mnie wszystko, co z tym konkursem związane. Od finałów począwszy na całej otoczce i dziewczynach skończywszy.
Od 15-go roku życia wyjeżdałam na konkursy piękności. Pierwsze kroki stawiałam w Warszawie, jeżdżąc pod czujnym okiem mamy, która dotrzymywała kroku moim pomysłom nie popierając ich radykalnie ani nie krytykując. Pamiętam pierwszy większy konkurs ( zaczynałam jak każda mała dziewczynka jako Miss Obozu i Miss Szkoły ), organizowany przez warszawską agencję modelek D'vision, którego byłam finalistką. Potem były jakieś wyróżnienia w wysyłkowych konkursach na sobowtóra Cindy Crawford itp. Później uczestniczyłam w finale Elite Model Look 1997, a następnie zostałam laureatką konkursu internetowego Miss Ziemi Bolesławieckiej 2002. Miesiąc później wzięłam udział w finale organizowanym przez niemiecką edycję magazynu FHM - "Bikini Heaven", który zakończył się dla mnie bez sukcesu. Finał był organizowany na niemieckiej wyspie Sylt i otoczka jego była bardzo wakacyjna. W tym samym czasie odbywał się tzw. "obóz kondycyjny" Miss Polonia w Międzywodziu z dziewczynami z Dolnego Śląska, z którymi wystąpiłam w finale Miss Polonia w Gdyni. Tam przeszłam szkołę przetrwania…codzienne bieganie, gimnastyka, wysiłek, nauka chodzenia, dbania o swoje ciało…ciężko było, ale przyniosło zamierzony efekt.
Zgrupowanie przed wielkim finałem Miss Polonia

Zgrupowanie jest organizowane po pierwsze po to - aby przedstawiciele Biura Miss Polonia mogli poznać bliżej dziewczyny i określić swoje typy oraz po to - by przygotować dziewczyny do finałowego występu pod kątem choreografii.
Dziewczyny na takim wyjeździe integrują się, nawiązują wzajemne relacje, uczą się poruszać, poznają układy taneczne. Ten czas to okres wytężonej pracy dla uczestniczek, ale także dla organizatorów. Proszę uwierzyć, że po takim zgrupowaniu już tylko marzy się o wypoczynku, łóżku, relaksie i już nawet finał nie jest straszny. Dla mnie 2. godziny podczas koncertu finałowego na scenie były najlepszym czasem biorąc pod uwagę cały okres zgrupowania. 2. wspaniałe, emocjonujące godziny...i oczywiście sam moment ogłoszenia wyników...coś cudownego!!! Życzę takich doświadczeń wszystkim. Myślę, że już nie przeżyję w swoim życiu emocji i adrenaliny na miarę tej, którą czułam podczas tego, co się stało przed godziną 22.00 w Teatrze Muzycznym w Gdyni dnia 12.10.2002 roku :-))
Kolorowy zawrót głowy, czyli rok na tronie Miss Polonia

Z pewnością udział w wyborach Miss Polonia wywarł na mnie wpływ. Całkowicie przewartościował moje życie. Chociaż plany i marzenia po konkursie nie uległy zmianie, to doszły nowe, które stworzyła sytuacja w jakiej się znalazłam.
Podczas roku panowania najważniejsza jest organizacja czasu Miss przez Biuro. To ono steruje każdym jej krokiem w czasie, kiedy nosi koronę, to ono mówi, gdzie bywać i w jakich przedsięwzięciach uczestniczyć. Jest trochę pracy przy promocji swojej osoby jak i samej instytucji Biura, do tego dochodzi praca społeczna. Miss musi kojarzyć się ze zjawiskowym pięknem, jak i z dobrocią, dużym sercem, rozanielającym uśmiechem. Taka jej rola.
Czy coś mi zostało po tamtym roku? Oczywiście, że zostało!!! Mam masę zdjęć, pięknych, z różnych miejsc świata. Ogrom wspomnień, których nikt mi nie odbierze. Przywiozłam także kilka tytułów, trofeów, dyplomów, koronę, szarfy, podarunki od dziewczyn. To niesamowite, jak bardzo po wyborach zmienia się życie:-), sposób postrzegania świata, podejście do pewnych spraw. Jeśli jest się mądrym, można czerpać z tej sytuacji garściami. Można wzbogacić swoje wnętrze, doświadczyć rzeczy, których nie sposób dosięgnąć będąc "przeciętnym Kowalskim" ( mam nadzieję, że Kowalscy się na mnie nie obrażą:-) Jeśli tak, proszę mi wybaczyć tą metaforę).
Jako Miss Polonia stałam się osobą publiczną. W byciu osobą publiczną widzę dużo pozytywnych aspektów. Jednak czasami niesprawiedliwa krytyka czy plotki bywają bolesne. Można usłyszeć na swój temat wiele nieprawdziwych rzeczy. Ludzie wypowiadają się na twój temat, kompletnie cię nie znając - oceniają przez pryzmat "bycia Miss" i dopisują do tego szereg historii. Czasami wypowiadają się zazdrosne dziewczyny, czasem zakompleksieni faceci, którzy rzucają pod twoim adresem oszczerstwa niszcząc twoje dobre imię. To jest przykre. Zwłaszcza w przypadku, kiedy po całej tej przygodzie chce się normalnie funkcjonować w społeczeństwie i podjąć stałą pracę.

22:01, katarzyna.zebrowska , Miss Polonia 2002
Link Dodaj komentarz »
Miss Polonia 1990

Finał Miss Polonia '90

Organizator: Biuro Miss Polonia

Data i miejsce: 2 czerwca 1990 r.; Sala Kongresowa PKiN w Warszawie

Choreografia: Z. Rudnicka

Prowadzenie: L. Kydryński, M. Niemen, J. Borkowski

Gwiazdy wieczoru: M. Opania, E. Zającówna, J. Borkowski, A. Zaucha, W. Zborowski, Big Warsaw Band

Jury: J. Antkowiak, B. Tyszkiewicz, Z. Nasierowska, J. Szurmiej, L. Nowicki, M. Jaworska, G. Tuderek

Laureatki:

Miss Polonia - Joanna Michalska

Vicemiss Polonia - Lidia Żukowska i Dorota Zimermann

Konkursy międzynarodowe:

  • Joanna Michalska - Miss Universe '91 (Nevada)
  • Joanna Michalska - Miss Intercontinental '91 (Nigeria) - Top 5
***

Pierwszy rok lat dziewięćdziesiątych XX wieku "należał" do nadzwyczajnie uzdolnionej artystycznie warszawianki JOANNY MICHALSKIEJ. Podczas finałowej gali w Sali Kongresowej w Warszawie, 2 czerwca, zdobyła ona niemal wszystko, co było do zdobycia: tytuł MISS POLONIA'90 i w nagrodę Mercedesa 190 d metalic oraz trzy tytuły komplementarne: Miss Gracja, Miss Elegancja i Miss Publiczności. W chwili swojego tryumfu Joanna miała 23 lata i 173 cm wzrostu. Była studentką wokalistyki w Akademii Muzycznej.

Joanna Michalska pozostała wierna stolicy i wciąż mieszka w Warszawie.

Tytułami Vicemiss Polonia '90 podzieliły się słuchaczka Studium Fizjoterapii Lidia Żukowska z Jeleniej Góry oraz uczennica LO Dorota Zimerman z Gdańska-Wrzeszcza. W finale wystąpiło 19 pań.

Więcej

Czytaj także

Zobacz

09:10, katarzyna.zebrowska , Miss Polonia 1990
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5